*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Blog > Komentarze do wpisu

Centrum Handlowe Wileńska

Centrum Handlowe Wileńska

Centrum Handlowe Wileńska powstało w 2002 r. i w skali Warszawy jest ewenementem. Z kilku powodów.

Powód pierwszy - Centrum jest zrośnięte z dworcem kolejowym (Warszawa Wileńska), co w naszym mieście jest unikatem. Od biedy można byłoby tu jeszcze wspomnieć o Złotych Tarasach, z których istnieje bezpośrednie przejście na Dworzec Centralny, ale tam o zrośnięciu nie ma mowy, są to leżące obok siebie dwa oddzielne obiekty, chociaż połączone przejściem. Tutaj zaś można mówić o jednej całości.

Powód drugi - CH Wileńska leży w samym sercu dzielnicy (Praga-Północ), w jej niekwestionowanym centralnym punkcie, przy jej najważniejszym węźle komunikacyjnym (skrzyżowanie Targowej i Al.Solidarności). Inne warszawskie centra handlowe leżą w pewnym oddaleniu (nieraz znacznym) od centrum dzielnicy, w której się znajdują.

Powód trzeci - Niestety nieco gorszy standard, niż w innych centrach handlowych. Przyczyną tego stanu rzeczy jest sąsiedztwo dworca. Idąc korytarzem w pobliżu przejścia do części dworcowej, da się wyczuć dobiegający stamtąd mało przyjemny "kolejowy" zapach - wiecie, o co chodzi. Jest to niewątpliwie wina kolejarzy a nie zarządcy centrum handlowego, bo to na dwrocu jest syf, a nie w części handlowej, niemniej jednak takie "atrakcje" muszą wpłynąć negatywnie na odbiór samego centrum.

Powód czwarty - Spore nagromadzenie "szemranej" klienteli, tj. dresiarzy. Z reguły okupują oni część barowo-restauracyjną, pijąc godzinami piwo, patrząc spode łba na otaczający ich świat i paląc gigantyczne ilości papierosów - jeśli ktoś nie lubi papierosowego dymu, odradzam spożywanie posiłków w tym miejscu. Dresiarzom czasem towarzyszą dziewczyny, których wygląd sugeruje, że ich ulubioną formą spędzania wolnego czasu są częste wizyty w solarium i w różnych "akademiach paznokcia" tudzież "studiach tipsów". O tak, pilne są z nich "studentki"... Takiego nagromadzenia tego typu klienteli w żadnym innym warszawskim centrum handlowym nie uświadczymy. Owszem, trafiają się czasem tacy klienci i gdzie indziej, ale nie szerokim frontem i zwartą masą.

Powód piąty - Chwilowo ta pozycja jest pusta, ale jest szansa jej wypełnienia za kilka lat, mianowicie do CH Wileńska ma dotrzeć metro. I jeśli faktycznie dotrze, będzie to jedyne duże warszawskie centrum handlowe, do którego będzie można dojechać metrem. Leżącej przy stacji metra Natolin Galerii Ursynów nie biorę pod uwagę, bo jest to karzełek, a nie duże centrum handlowe. Podobnie można napisać o leżącym koło stacji Służew CH Land, ono też wielkością nie grzeszy. A CH Wileńska jest naprawdę duże.

No i sami popatrzcie - niby takie zwykłe centrum handlowe, a jakie wyjątkowe! Pod wieloma względami...

wtorek, 05 maja 2009, warszawa78

Polecane wpisy

  • Gdzieś na Nowej Pradze

    Zastanawia mnie, jak wyglądać będzie to miejsce za 20 lat... A na razie jest tak, jak na załączonym obrazku. Miejsce: Nowa Praga, ul.Kowieńska.

  • Pocztówka z Pragi - katedra św.Floriana

    Coś dawno nie było tutaj "pocztówkowców", więc dziś czas na typowo pocztówkowe ujęcie. Oto katedra św.Floriana. Ten charakterystyczny kościół i jeden

  • Na Środkowej

    Taką oto fotkę na Pradzeprzy ul.Środkowej cyknąłem sobie. Gdyby kogoś interesowało, to Środkowa w pełnej krasie wygląda tak: http://warszawa78.blox.pl/2008/01/P

Komentarze
tartuffe
2009/05/05 19:22:28
Obroty takiego centrum są pewnie niezłe ;) zważywszy na lokalizację. Bliskość dworca ma też pewnie i zalety, szczególnie dla klienteli PKP.
A bywalcy barów...cóż ;) gdzie ich nie ma?
-
Gość: dominikazur, *.eastwest.com.pl
2009/05/05 19:29:18
nie byłam w tym centrum handlowym ale byłam w okolicy. szok! różne typy się tam kręcą.
czekałam na tramwaj w stronę centrum. przystanek tramwajowy z przodu cały zatłoczony, mnóstwo ludzi zbitych w jednym miejscu (a przystanek jest dość długi). Patrzę - w oddali dużo wolnego miejsca, tylko dwóch panów stoi. Przedzieram się przez tłumy, żeby dotrzeć do wolnej przestrzeni. zbliżam się do dwóch panów - i nagle... w tył zwrot! kłócili się ze sobą, krzyczli po rusku a co gorsze... jeden był ubrany na biało i całe ubranie było upaprane krwią - jakby właśnie kogoś zadźgał.
potem przejażdżka tramwajem i następne traumatyczne przeżycie - żebrzące rumuńskie dziecko.
-
2009/05/05 20:01:54
Nie rumuńskie tylko cygańskie, (są wszędzie) a to że sie ruskie kłucili - też mi hardkor... Bez sensacji.

Mam dla was ciekawostkę w ulokowanym w tym ze centrum GO SPORCIE jest największa ilośc dresów. W żadnej innej fili tego sklepu w WWA tylu nie ma. Dlaczego? Bo tu jest największe zapotrzebowanie;) Koleznaka kolegi pracowała w sieci GS i tak im wychodziło.


Co do dresów - a wiesz jakie to wygodne%) Ja sobie dzisiaj popylałem w dresikach. Mam kilka par. Przyznaję się. Zawsze zakładam na długie spacery piesze.
-
feedme
2009/05/05 20:37:42
Toć to szczyt mody taki dresik założyć i do tego skorzano kurtkie na przykład i mokasynki. A tak na poważnie - jakiś czas temu miałam z siostrą takie przemyślenia odnośnie praskiej mody: nie zmienia się. I to od dobrych kilku lat! Babki nadal lubują się w bialych kozaczkach i/lub rybaczkach, długich pazurach i opaleniźnie ala spalonękurczę. Jedyna zmiana zaszła w męskiej modzie - gatki na lato w kratkę. Nawet do kościoła w tym pójdą. Bo niby co im tam jakiś Lagerfeld będzie mówił, w czym mają chodzić, phi!
-
2009/05/05 21:09:01
Dobrze że nie chodzę do kościoła%) a na poważnie Skóra + Dresy podwinięte tak że widać białe skiery to plaga%) Ja czasem widuję typów w sweterku i dresiku ! no a starszych w cwelkach i dresach to już norma... Ale to że dresy to barwy narodowe Pragi nikt nie zaprzeczy%)
-
warszawa78
2009/05/05 21:18:25
No jednym słowem koloryt i klimat jest! Nawet w centrum handlowym, niby wszystkie takie same, a jednak to jest inne, ot magia Pragi :) A obroty to niekiepskie muszą mieć, pełno tłumów sie przewala przez środek, idąc z tramwaju do pociągu, to i kupią coś przy okazji.
-
Gość: Awruk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/05 21:19:08
Uwielbiam ten kolejowy zapach;))

co prawda ten dworzec bardziej kojarzy mi się z zapachem moczu...
-
warszawa78
2009/05/05 21:28:22
No bo zapach kolejowy to zapach złożony, mieszanka róznych zapachów prostych, w tym moczu.
-
Gość: Yacek, *.warszawa.mm.pl
2009/05/05 21:55:41
Wyjatkowe jak i cale nasze miasto :)
-
warszawa78
2009/05/05 22:02:20
No fakt, Warszawa jest wyjątkowa pod każdym możliwym względem!
-
2009/05/05 22:11:32
mieszkałam przy Placu Bankowym, więc do CH Wileńska miałam piękne połączenie tramwajem. cotygodniowe zakupy, ciężkie siaty z zakupami przewoziłam albo sama, albo z pomocą jakiegoś zbałamuconego znajomego. Pomimo wszystko mile wspominam to miejsce, chociaż kolejne lata mijają i mogło się tam pozmieniać... a przejście podziemne pod Targową nadal wygląda tak paskudnie? :)
-
nomaderro
2009/05/05 22:12:51
czyli należało by wpisać teraz ch wileńska do rejestru zabytków, a co!!
-
warszawa78
2009/05/05 22:14:44
Przejście pod Targową nie zmieniło się niestety ani trochę, nadal syf i totalna ciasnota :( Jaszcze paru lat potrzeba, kiedy dotrze tu metro, to i przejście przebudują.
-
warszawa78
2009/05/05 22:16:22
Nomaderro: Gorzej, jak ktoś wpisze to przejscie podziemne pod Targową do rejestru, wtedy to już mogiła :)
-
2009/05/05 22:20:58
Na zapach wspomnianych peronów składa się w dużej części (tak mi się wydaje)- opar substancji, konserwującej tory. A bardziej deski pomiędzy torami :)

Co do Moloszka Wileńskiego. W kręgach kryminologicznych nazywany jest drugim Centrum Warszawy.
-
Gość: Valdo, *.fa.farmlib.org
2009/05/05 22:24:15
KOCHAM PRAGE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
2009/05/05 22:28:13
zaczynam zwiedzanie od CH Wilenska:) pozdrawiam:)
-
2009/05/05 22:55:55
Teraz jakieś nowe ^ale^ apropo metra... Że zatanie...
-
2009/05/05 23:08:48
kupiłam tam sobie kurtkę dżinsową, która nieźle mi służy;)
-
2009/05/06 05:53:39
Po ch*j właściwie łazić do tych centrów handlowych? A potem jeszcze narzekać, na dresiarzy? To w końcu miejsce dla nich. To jakbyś poszedł do zoo i narzekał, że śmierdzi nawozem i jeszcze są zwierzęta.

Ja tam zawsze to tych syfów łażę z konieczności. Jak już coś trzeba kupić. A i tak rzadko mi się udaje dostać to co chcę. Za to napatrzę się na tych ludzi w błogostanie zachwyconych diabli wiedzą czym.
-
hrabia_piotr
2009/05/06 07:42:15
"niby takie zwykłe centrum handlowe, a jakie wyjątkowe! Pod wieloma względami..."

Hurra! A więc Cieszmy się!
-
2009/05/06 10:09:28
dzięki lokalnemu kolorytowi to centrum handlowe jest takie bardziej swojskie:) w złotych tarasach same nadęte elegantki i taranujący tłum biznesmeni (plus trochę podróżnych), czasem można się poczuć jak nie w miejscu przeznaczonym dla siebie. w wileńskiej takiego problemu nie ma. rzadko zaglądam, ale zwykle coś tam sobie kupię. świetnie zaopatrzony wydaje się być orsay. jest camaieu. no i nie ma kolejek w vision express:)
-
warszawa78
2009/05/06 10:24:18
Ha, ja się łapię na tym, że też wolę CH Wileńska, niż Tarasy, nawet ci dresiarze czasem sprawiają sympatyczniejsze wrażenie, niż nadęci kolesie klepiący coś w laptopy (chyba, że piszą blogaski). Żeby jeszcze ci dresiarze mniej palili...
-
Gość: deda38, 195.242.183.*
2009/05/06 10:45:11
Ja to centrum nawet lubię - ma swój klimat. Na pewno jest mniej zatłoczone niż te po drugiej stronie Wisły.
A z drechów i ich lasek (szczot) zawsze można się popodśmiewywać pod nosem... ;P
-
Gość: Fin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/06 22:51:44
A ja tej waszej niechęci do krawaciarzy nie rozumiem. Koleś z laptopem w Starbucksie jest pretensjonalny, ale przynajmniej zazwyczaj niezle ubrany :)
-
Gość: Fin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/06 23:22:55
A ja tej waszej niechęci do krawaciarzy nie rozumiem. Koleś z laptopem w Starbucksie jest pretensjonalny, ale przynajmniej zazwyczaj niezle ubrany :)
-
lavinka
2009/05/07 00:19:13
Nienawidzę tego budynku!
-
2009/05/07 11:11:59
Lubię to Centrum :) robiłam tam zakupy nie jeden raz. wmałej restauracji na piętrze jadłam pizze, bardzo mi smakowała. Powiem szczerze, że nie widziałam tam tego typu "gości" o ktorych piszesz. Byc moze nie roglądałam się tak mocno. Zupełnei nic złego na to centum nei mogę powiedziec. Zapaszek z dworca kolejowego, nieprzeszkadzał mi zupelnie. Szkoda, że nei widziałaes tego dworca kiedyś, lata 70, 80 :) dworzec kolejowy Wileński plus PKS-u, z którego często jeździałam do dalszej rodziny na wakcje, to dopiero był czad :) chamra ludzi pchających sie do PKS-u , wstrętnego niebieskiego ogórka, śmierdzącego panami "wczorajszymi", tudziez zapachami zakupowymi i bezyna fuuj... a przystanek, brudny, obsikany i bez rozkadu jazdy. Autobus przyjażdzał z opóźnieniem itd..
Teraz to luksusowy dworzec kolejowy :)
-
warszawa78
2009/05/07 12:34:31
Lubię to Centrum :) robiłam tam zakupy nie jeden raz. wmałej restauracji na piętrze jadłam pizze, bardzo mi smakowała. Powiem szczerze, że nie widziałam tam tego typu "gości" o ktorych piszesz.

Oni najczęściej okupują kebabownię "Adi" i sąsiedniego chińczyka.
-
Gość: prażak północ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/05/14 20:41:55
lubisz się pochwalić w internecie jaki to ty jestes anty-dresiarz, chodz mi powiedz to w oczy, poproś na słówko - zaraz sie będziesz zasłaniał że "nie masz ochoty, jesteś za kulturalny, nie wdajesz sie w dyskusje z takimi itp" ale taka już twoja natura

daj znać. zapraszam na Prage - pogadamy sobie kulturalnie
-
Gość: Beata, 96.51.11.*
2010/07/10 23:52:09
Przejscie na Targowej do dworca nie kulturalne i obsikane no coz podziemie dworca Centralnego nie lepsze. Ja wole Prage z jej klimatem dresiarzy niz nadete centrum.