*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Blog > Komentarze do wpisu

Gdzieś w Nowym Rembertowie

Nowy Remberetów 1

Nowy Rembertów 2

Gdyby kogoś interesowało, cóż to za miasteczko (a może wioska) zostało uwiecznione na tych dwóch fotkach, to od razu wyjaśnię, że jest to Warszawa.

To miejsce znajduje się na dalekich peryferiach stolicy, w dzielnicy Rembertów. Nazwa ulicy widoczna na starej tabliczce jest już nieaktualna, od 1998 r. ulica nosi imię Stefana Łyszkiewicza, ale kto by się takimi drobiazgami przejmował - tutaj na peryferiach czas płynie nieco wolniej. Tabliczka zawiera zresztą błąd, bo patronem ulicy był niejaki Heyman, pisany przez "y" a nie przez "j", ale to też drobny szczegół. Ogólnie jest fajnie i sielsko.

Byliście tam kiedyś?

poniedziałek, 22 czerwca 2009, warszawa78

Polecane wpisy

  • Musztarda

    Na tę piękną oldschoolową tabliczkę trafiłem swojego czasu na ul.Mrówczej na pograniczu Radości i Międzylesia (dzielnica Wawer). Sama wytwórnia już nie działa,

  • Aleja Komandosów i pomnik Jaworzniaków

    Swojego czasu gościła na tym blogu położona w Nowym Rembertowie Aleja Komandosów . Dziś jako uzupełnienie tamtej relacji dorzucam dwa czarno-białe zdjęcia. Drug

  • Miedzeszyn

    Czy byliście kiedyś w Miedzeszynie? Po Miedzeszynie nie spodziewajcie się rzeczy nadzwyczajnych. Miedzeszyn to nie pępek świata, nie jest to wielkie osiedle ani

Komentarze
hrabia_piotr
2009/06/22 12:08:29
Rembertów jedynie administracyjnie jest częścią Warszawy. Historycznie, mentalnie, urbanistycznie, architektonicznie nie jest.
-
stolicaiokolica
2009/06/22 12:35:04
Zgadzam się ze wszechmiar z Hrabią - Rembertów to Rembertów, i tyle.
-
stolicaiokolica
2009/06/22 12:35:40
Aha, a zdjęcia bardzo dobre - oddają ducha starego-nowego Rembertowa.
-
tomkargul
2009/06/22 14:23:03
Droga i chodnik wygladają na zadbane...a o tych tabliczjkach to faktycznie zapomniano.
-
warszawa78
2009/06/22 14:28:03
Ano droga i chodnik nie są złe, WADZA się stara :)

A co do reszty, to Warszawę odbieram jako calość, taką jaka jest tu i teraz, nie różnicuję na to, co bylo Warszawą zawsze, co włączono do niej dawniej a co później. Rembertów to dla mnie taka sama Warszawa jak Żoliborz, aczkolwiek oczywiście jedno i drugie mają odmienną specyfikę. Cóż, w zasadzie każda dzielnica ma odmienną specyfikę i to jest fajne.
-
2009/06/22 15:32:42
Zdawać by się mogło - inny świat. :)
-
Gość: Valdo, 67.59.21.*
2009/06/22 15:59:13
...sie nie wybieram.Pozdrowienia.
-
arturr_g
2009/06/22 18:28:22
Na wsi nie ma takich ładnych kostek:)
-
nodzer
2009/06/22 19:02:41
Klasowe te tabliczki ;)) Niejedno już przeszły ;)
-
Gość: m_m *NowySaczDailyPhoto*, 81.15.156.*
2009/06/22 20:17:02
Tabliczki są prześwietne - totalny oldschool!:)
-
Gość: Hagen, 212.182.69.*
2009/06/23 11:06:42
Można by pomyśleć, że czas zatrzymał się tam w miejscu.
-
hrabia_piotr
2009/06/23 13:16:02
"Rembertów to dla mnie taka sama Warszawa jak Żoliborz" Zdecydowanie nie.

Rembertów to jedynie senne mazowieckie miasteczko włączone w granice administracyjne Warszawy. Podobnie, jak Wesoła. Czym się różni Wesoła od Sulejówka? Czym się różni Ursus od Piastowa? Czy przejeżdżając przez nie widać jakąś różnicę w wyglądzie? czy jedyną różnicą jest tabliczka przy drodze z odpowiednim napisem?

Jedziesz Puławską na południe. Ruszasz z pl. Unii Lubelskiej (zdecydowanie Warszawa, przyznasz), kończysz trasę na rynku w Piasecznie (zdecydowanie nie Warszawa). Gdzie skończyła się Warszawa? Nie chodzi mi tu o administracyjną granicę. Według mnie, to gdzieś tak przy ul. Poleczki.
-
sad.a.5
2009/06/23 17:37:58
Tam nie bylam, a tabliczki sa dziwne.
-
warszawa78
2009/06/23 19:41:23
Rembertów to jedynie senne mazowieckie miasteczko włączone w granice administracyjne Warszawy. Podobnie, jak Wesoła. Czym się różni Wesoła od Sulejówka? Czym się różni Ursus od Piastowa? Czy przejeżdżając przez nie widać jakąś różnicę w wyglądzie? czy jedyną różnicą jest tabliczka przy drodze z odpowiednim napisem?

Tabliczka jako różnica wystarczy mi w zupełności. Ja myślę w kategoriach ogólnowarszawskich, dzielenie Warszawy na części przedwojenne i włączone później jest dla mnie totalnie sztuczne, daleko bardziej sztuczne niż myślenie o Rembertowie jako o normalnej (choć mającej swoją specyfikę jak każda dzielnica) części Warszawy. Dla mnie jest oczywiste, że miasto takie jak Warszawa się rozrasta i nie wykluczam, że kiedys będę myślał przykładowo o Łomiankach jako o normalnej części Warszawy, gdy je kiedyś być może do Warszawy włączą. Nic nie jest stałe na tym świecie, wszystko ewoluuje - można z tym żyć i ja z tym żyję :)
-
hrabia_piotr
2009/06/24 17:12:04
Ależ ja nie rozróżniam na przed- i powojenne części (co mi sugerujesz), tylko po prostu za miasto uważam te rejony, gdzie czuję się, jak w mieście, za miasteczko, te, gdzie czuję się, jak w miasteczku, a za wieś uważam te miejsca, gdzie czuję się, jak na wsi. I dlatego obecny (sztucznie wykreowany w 1951 roku) podział administracyjny nie ma dla mnie większego znaczenia.

Może kiedyś Łomianki zostaną przyłączone do Warszawy (albo raczej "się przyłączą", jak to zrobiła Wesoła). Ale dopóki będzie to ciągnące się kilometrami ZADUPIE z wylotówką, brzydkimi domkami jednorodzinnymi i hurtowniami dachówek, dopóty dla mnie nie będzie to część Warszawy.

Wiem, że wszystko ewoluuje, wszak Mokotów, na którym mieszkam, jeszcze 100 lat temu był podwarszawską wsią, niemalże letniskiem. Ale w latach 20-tych i 30-tych tereny rozparcelowano i ZABUDOWANO MIEJSKĄ ZABUDOWĄ z ulicami, skwerami, pierzejami, sklepami w parterach. Z czasem dobudowano kilka urzędów, siedziby uczelni, kino, basen, skomunikowano siecią transportu miejskiego z pozostałymi częściami miasta itp...

Nie wiem, czy widzisz tę różnicę. Chodzi mi o charakter miejsca, a nie o to, czy i kiedy zostało administracyjnie wcielone do Warszawy.

Właśnie dlatego nie rozumiem myślenia o Warszawie, jako o terenie objętym granicami administracyjnymi. W czym Ursus jest bardziej miejski (i bardziej warszawski) od Piastowa?

Albo mówimy o Warszawie:
- jako o terenach, na których jest "miejsko" i wtedy trzeba wyłączyć Wesołą, Rembertów, Powsin itp.
- albo z drugiej strony, jako o terenie, który jest jednym organizmem metropolitalnym w sensie społecznym, transportowym itp., i wtedy Warszawa rozciąga się po Grodzisk Maz., Wołomin, Otwock itp.

Nie mam nic przeciwko żadnej z tych koncepcji, natomiast nie rozumiem sztucznej koncepcji "Warszawą jest to, co się jakiemuś komuchowi w 1951 narysowało ołówkiem na mapie".
-
Gość: jegofoto.bloog.pl, *.173.11.173.tesatnet.pl
2009/06/24 18:44:14
Moja żona uwielbia takie domy mówi, że mają duszę.
Pozdrawiam
-
Gość: Ashasen, 83.143.161.*
2009/06/27 01:35:08
Byłam. Mieszkam:) Oj znam ten dom, znam... Ale mamy tu jeszcze lepsze:P
-
froasia
2009/07/05 21:38:06
Cudnie, tylko określenie "nowy" nie bardzo jednak pasuje do tego obrazka ;)
-
Gość: Pawel, *.range86-135.btcentralplus.com
2009/07/09 21:52:39
Oczywiście, że byliśmy ;) Przez 4 lata nawet dość regularnie z racji uczęszczania do LI L.O. Bardzo mile wspominam. Ulica Kadrowa, przy której znajduje się szkoła, była wtedy zwykłą drogą gruntową. Ciekawe, czy od tamtej pory położyli asfalt. Dzięki za bloga, dzięki któremu mogę spojrzeć od czasu do czasu na moje miasto.
Pozdrowienia z Londynu
-
Gość: xloko, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/07/24 20:22:11
Hejmana, czy Chujmana - kogo to w tym popieprzonym mieście, w którym tak naprawdę nie ma już prawie prawdziwych Warszawiaków, obchodzi.
Mnie osobiście wkurza pisanie nazw ulic pochodzących od zasłużonych osób z pominięciem ich imion. W ten sposób ul. Komarowa była odmieniana np. jako "na ul. Komarowej".
Pozdrawiam.
Kosovo is not Serbia!!!
-
Gość: xloko, *.nat.umts.dynamic.eranet.pl
2009/08/05 00:43:46
Musiało mnie to męczyć podświadomie, bo oto dzisiaj odkryłem przypadkowo prawdę o wcześniejszym patronie tej ulicy.
To jednak nie Chujman ani Heyman (jak w drugim przypadku sugeruje autor portalu), lecz Mieczysław Hejman, ps. Mietek, bojówkarz PPR-owski żydowskiego, ma się rozumieć, pochodzenia, który wraz z J. Krasickim (równie "zasłużony" bandyta) zamordował też niczego sobie bandziora, niejakiego B. Mołojca (ten z kolei kropnął przedtem M. Nowotkę). Ilu zamordował Nowotko tego nie wiadomo, można sobie tylko wyobrazić po wielkości ulicy, której za komuny był patronem.
W rzeczy samej to może i dobrze, że owi "patroni" ulic byli niejako bezimienni wówczas.
Autora fotoblogu zachęcam mimo wszystko do większej staranności w formułowaniu opisów.
Kosovo is Albania!!!
-
Gość: wesoły romek, *.pse.pl
2009/09/11 14:11:25
Znamy, znamy, generalnie jesteśmy stąd... :) Te tabliczki zawsze zwracały moją uwagę.
Rembertowska architektura do najładniejszych nie należała, ale dużo ciekawych obiektów można było znaleźć. Nigdy jednak nie znalazłem czasu na polatanie po uliczkach z aparatem - a szkoda - ostatnio wiele się zmieniło, działki są czyszczone z baraków i komórek, nowe domki rosną jak po deszczu, jednak smutno jak znika coś ładnego.
-
panna.pola
2009/09/21 20:38:41
Znamy. :)
Często bywałam w Starym jak i Nowym Rembridżu, ponieważ blisko mi do niego było.
A poligon... jakież tam grzyby były... :)
-
panna.pola
2009/09/21 20:41:31
W mojej rodzinie mówi się na Rembertów - głęboki Grochów. ;)
-
Gość: mag, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/04 00:11:02
mieszkam i kocham to miejsce. Odpowiadając na jeden z wcześniejszych postów, na Kadrowej od pewnego czasu asfalt leży, niestety tylko do ulicy Roty...., ale leży;)
-
Gość: albinos, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/09 18:53:37
Szkoda,że tylko ta fotka - zaraz budza sie "komentarze", a może coś innego dla porównania (również może byc stare). Nowy Rembertów to nie znaczy "nówka sztuka nie smigana" tylko ten co powstał później. Dobrze jest coś wiedzieć zanim się uczepimy. Rembertów ma swój klimat i nie zamieniłbym go na nic innego mieszkam tu już ponad 50 lat - prawda szkoda tych starych domów - a jakie są z nimi historie związane (nie te o bohaterach - te o zwykłych ludziach)
-
Gość: , *.sub-75-250-182.myvzw.com
2010/01/03 07:31:55
Jezeli tak bardzo wiejsko czujesz sie tutaj (czyt. na Rembertowie) to nikt cie tu nie zapraszal :) Po drugie zgadzam sie z paroma postami powyzej ze Rembertow to taka sama czesc Warszawy jak i Zoliborz co do Mokotowa to co by mozna powiedziec o tej Warszawskiej Sypialni? Nic ciekawego , Blok,Blok,Blok a tutaj troche starszych domow jest prawda ale dodaje to uroku tej pieknej dzielnicy a i nie wiem czy slyszales taki slogan "Rembertow zielona wyspa Stolicy " I to jest cos fajnego ze zawsze mozesz wyjsc sobie do lasu i poodychac swiezym powietrzem ! Pozdrawiam!
-
Gość: remebrtowianka, *.chello.pl
2010/04/20 18:52:59
zapraszam do obejrzenie reszty rembertowa!!!!!!to że jedna kamieniczka tak wygląda nie znaczy że reszta jest taka sama!!!!jeśli ktoś nie był niech się tak nie wypowiada. na gocławiu i w innych dzielnicach warszawy są gorsze miejsca!!!
-
Gość: warem, *.chello.pl
2010/06/23 13:59:55
""Rembertów to dla mnie taka sama Warszawa jak Żoliborz" Zdecydowanie nie. "

Nie zgodzę się z tym... Rembertów jest taką samą Warszawą jak Żoliborz. Żoliborz też nie było Warszawą. Pamiętajmy,że Warszawa ( ta główna i niepodważalna, co od zawsze była ) to Stare i Nowe Miasto.
Więc wszystkie inne dzielnice były miejscowościami wcielanymi do Warszawy...
Więc Rembertów i Żoliborz to to samo.. Na Żoliborzu tylko było więcej przestrzeni pod zabudowę i mamy dlatego blokowiska,a Rembertów jest osiedlony z pokolenia na pokolenie (choć od ostatnich 10 lat wygląda to trochę inaczej- jest wyburzany).
Nowy Rembertów powstał poprzez Warszawiaków uciekających w czasie wojny. To tutaj się osiedlili, by być blisko swojego Miasta. Moja rodzina przeniosła się tutaj w pierwszych dniach wojny, bo w pierwszym tygodniu zbombardowano kamienicę w której mieszkali na Tarczyńskiej pod 13... Kamienica nie została odbudowana - stoi tam teraz biurowiec.
Mieszkam ulicę od tego domu. Większa część Rembertowa jest jeszcze dobrze zachowana.
Przyznam,że faktycznie Warszawą "stała się" w 1957 roku. Do tego czasu miała status miasta Rembertów. W Rembertowie nawet był tramwaj (konny) z przed i za czasów mar. J. Piłsudskiego. Plan Piłsudskiego był by pociągnąć z pętli Gocławek tramwaj do Rembertowa.... :)
-
Gość: Agaska, *.cst.lightpath.net
2010/08/23 14:59:35
"Rembertusy" mowia (mowili - moje pokolenie), ze Rembertow to Stolica Warszawy :)... Ale wywialo nas na druga strone Wisly, ale taki los.. kazdego rzucil gdzies dalej.
-
Gość: oskard, *.adsl.inetia.pl
2011/02/23 21:36:27
Ja powiem tak... Dla mnie Rembertów jest już integralną częścią Warszawy, większą niż Pyry czy Ursus, choć i te miejsca lubię, tam też można znaleźć perełki. Ale jednak fakt faktem że Żoliborz i Rembertów to dwie różne rzeczy. Mówię tu o Żoliborzu w rejonie pl. Wilsona i wzdłuż Słowackiego, a nie o blokach... Bloki to Bielany, Troche bloków na Żoliborzu jest na Sadach. Ale ten stary Żoliborz w obecnym kształcie powstał już po włączeniu do Warszawy, nie miał nigdy praw miejskich, był przedmieściem, które totalnie się zmieniło w międzywojniu, po włączeniu do stolicy. Wtedy od podstaw zbudowano tą wielkomiejską dzielnicę. Rembertów natomiast był oddzielnym, samodzielnym miastem, które na dobrą sprawę wcielając do Warszawy zniewolono. To nie było bidne przedmieście, zbudowane tuż za granicą miasta (bo taniej), które i tak miało kiedyś być wcielone do niego. To było samodzielne miasto w typie tzw. miasta-ogrodu, któremu udało się w końcu, dopiero w 1939 uzyskać prawa miejskie (choć charakter od początku miało miasteczka, a nie wsi - to była tylko formalność). I długo się tym statusem nie nacieszył.
To co piszę nie znaczy że nie lubię Rembertowa, wręcz przeciwnie - kocham to miejsce! Nie uważam tego jak niektórzy, za wiochę. To jest typowe miasteczko, drobne, ale miasteczko, nie ma w nim nic wiejskiego, zwłaszcza układ ulic - regularny, przemyślany. Gdybym miał wybrać to bez namysłu bym zamieszkał na Rembertowie, a nie na Żoliborzu. Ten ostatni jest piękny, wielkomiejski, nowoczesny, ale... za sztywny, mało tam starej indywidualnej zabudowy, niemal wszystko spółdzielcze, troche podobnie jak w osiedlach socrealistycznych - cały kwartał to jeden dom, bez podwórek studni, komórek, szalecików, za to z jednym, wielkim zieleńcem... no ogólnie lux, ale dla mnie, wychowanego i do dziś mieszkającego na Szmulkach to świat za elegancki, zbyt estetyczny, sztywny i uporządkowany:D
Rembertów natomiast ma cały urok w tym lekkim podniszczeniu niektórych domów i w piachowych uliczkach - dzięki temu jest malowniczy, ma duszę. A co do tej starej, zniszczonej zabudowy... Rembertusy rodowite, nie wstydźcie się jej. To ona sprawia że dzielnica ma nie tylko klimat, ale i gołym okiem widoczną historię. Poza tym ja 1000 razy wolę stary dom, bury, z wypadającymi, starymi oknami skrzynkowymi, odpadającym detalem, niż obłożony styropianem na kształt pudła (lub więzienia) kloc we wściekłym kolorku, z ohydnymi oknami pcv, najlepiej jeszcze z każdym inaczej wymienionym... To dopiero powód do wstydu, całe dzielnice z pudłowatymi domami, które mimo posiadania cennego, nawet skromnego detalu, brutalnie obłażono jakimś tanim g****em, niszcząc w ten sposób oryginalność i część stołecznej historii. Na prawdę Wasza dzielnica jest piękna, a że wjeżdża się do niej jak do oddzielnego miasteczka to tylko zaleta - mieszka się w Warszawie, a tak jakby poza nią, poza całym tym zgiełkiem. No i jeszcze to nadal liczne rtęciowe (niebieskawe) oświetlenie wielu ulic Nowego i Starego Rembertowa... miodzio, nie to co wściekły pomarańcz, zalewający naszą stolicę i przekształcający nocą kolor drzew na zgniłozielony:(. U Was czuje się, że się oddycha, to świeże powietrze i kolor światła nocą... Dla mnie to raj na ziemi:)
serdeczne pozdrówki ze Szmulowizny:) !!
-
Gość: byś, *.dynamic.chello.pl
2012/01/07 23:32:20
pisze się na Nowym Rembertowie, na Starym Rembertowie ."w" używamy przy w Rembertowie
-
Gość: , *.chomiczowka.waw.pl
2015/03/28 13:15:27
Ostatni oddech historii.