| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


czwartek, 07 maja 2009

Osiedle Przyjaźń zimą

Warszawa, Osiedle Przyjaźń

Tak wyglądało Osiedle Przyjaźń 31 stycznia 2009 r.

Tęsknicie czasem za zimą czy też pożegnaliście ją bez żalu?

środa, 06 maja 2009

warszawiacy na pradze

Praskie spojrzenia... Jest w nich pewna surowość i posępność. Ot proza życia...

Nie bójcie się, nikt na mnie za to zdjęcie nie nakrzyczał, nikt nawet nie zauważył, że je robię. Lata wprawy robią swoje.

Miejsce: Praga, przystanek tramwajowy przy CH Wileńska.

14:51, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (24) »

Wisła i Most Świętokrzyski

Warszawiaku, kiedy ostatni raz byłeś nad brzegiem Wisły?

Najprawdopodobniej najczęstszą odpowiedzią na to pytanie będzie "dawno temu" lub coś w tym stylu. I trudno się dziwić, bo Warszawa od Wisły jest odwrócona plecami i odcięta ściekami komunikacyjnymi, o czym zresztą już wielokrotnie pisałem. Tu mam tylko nadzieję, że budowa Centrum Nauki "Kopernik" nad samiutką Wisłą (możliwa dzięki schowaniu kawałka Wisłostrady w tunelu) zapoczątkuje zmianę tej niekorzystnej moim zdaniem sytuacji, ale na razie jest jak jest.

Tak więc dzisiaj wrzucam taki oto widoczek z wiślanego brzegu, abyście nie zapomnieli, jak wygląda królowa polskich rzek. W tle widać oczywiście Most Świętokrzyski, o którym też już pisałem.

A swoją drogą zachmurzyło się nam w tej naszej Warszawie...

wtorek, 05 maja 2009

Centrum Handlowe Wileńska

Centrum Handlowe Wileńska powstało w 2002 r. i w skali Warszawy jest ewenementem. Z kilku powodów.

Powód pierwszy - Centrum jest zrośnięte z dworcem kolejowym (Warszawa Wileńska), co w naszym mieście jest unikatem. Od biedy można byłoby tu jeszcze wspomnieć o Złotych Tarasach, z których istnieje bezpośrednie przejście na Dworzec Centralny, ale tam o zrośnięciu nie ma mowy, są to leżące obok siebie dwa oddzielne obiekty, chociaż połączone przejściem. Tutaj zaś można mówić o jednej całości.

Powód drugi - CH Wileńska leży w samym sercu dzielnicy (Praga-Północ), w jej niekwestionowanym centralnym punkcie, przy jej najważniejszym węźle komunikacyjnym (skrzyżowanie Targowej i Al.Solidarności). Inne warszawskie centra handlowe leżą w pewnym oddaleniu (nieraz znacznym) od centrum dzielnicy, w której się znajdują.

Powód trzeci - Niestety nieco gorszy standard, niż w innych centrach handlowych. Przyczyną tego stanu rzeczy jest sąsiedztwo dworca. Idąc korytarzem w pobliżu przejścia do części dworcowej, da się wyczuć dobiegający stamtąd mało przyjemny "kolejowy" zapach - wiecie, o co chodzi. Jest to niewątpliwie wina kolejarzy a nie zarządcy centrum handlowego, bo to na dwrocu jest syf, a nie w części handlowej, niemniej jednak takie "atrakcje" muszą wpłynąć negatywnie na odbiór samego centrum.

Powód czwarty - Spore nagromadzenie "szemranej" klienteli, tj. dresiarzy. Z reguły okupują oni część barowo-restauracyjną, pijąc godzinami piwo, patrząc spode łba na otaczający ich świat i paląc gigantyczne ilości papierosów - jeśli ktoś nie lubi papierosowego dymu, odradzam spożywanie posiłków w tym miejscu. Dresiarzom czasem towarzyszą dziewczyny, których wygląd sugeruje, że ich ulubioną formą spędzania wolnego czasu są częste wizyty w solarium i w różnych "akademiach paznokcia" tudzież "studiach tipsów". O tak, pilne są z nich "studentki"... Takiego nagromadzenia tego typu klienteli w żadnym innym warszawskim centrum handlowym nie uświadczymy. Owszem, trafiają się czasem tacy klienci i gdzie indziej, ale nie szerokim frontem i zwartą masą.

Powód piąty - Chwilowo ta pozycja jest pusta, ale jest szansa jej wypełnienia za kilka lat, mianowicie do CH Wileńska ma dotrzeć metro. I jeśli faktycznie dotrze, będzie to jedyne duże warszawskie centrum handlowe, do którego będzie można dojechać metrem. Leżącej przy stacji metra Natolin Galerii Ursynów nie biorę pod uwagę, bo jest to karzełek, a nie duże centrum handlowe. Podobnie można napisać o leżącym koło stacji Służew CH Land, ono też wielkością nie grzeszy. A CH Wileńska jest naprawdę duże.

No i sami popatrzcie - niby takie zwykłe centrum handlowe, a jakie wyjątkowe! Pod wieloma względami...

18:58, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (31) »

Okopowa

Kiedyś w tym miejscu, które widzicie na zdjęciu, były okopy. W Wikipedii piszą o nich tak:

Okopy Lubomirskiego to okopy wzniesione w Warszawie z nakazu marszałk wielkiego koronnego Stanisława Lubomirskiego w 1770 roku.

Wbrew swojej nazwie nie zostały one założone jednak jako linia umocnień o charakterze militarnym, a kontrolno - sanitarnym. Zadaniem tych wałów było zapobieganie szerzącym się w tym czasie epidemiom dżumy poprzez kontrolę i filtrowanie ruchu do i z miasta. Liczono się wówczas też z możliwością uderzenia konfederatów barskich na stolicę, lub próbą wywołania powstania w mieście przez ich emisariuszy.

I dalej:

W 1794 okopy te zostały wzmocnione działami zewnętrznymi i wewnętrznymi, przez co nabrały charakteru militarnego i odegrały pewną rolę w czasie Insurekcji kościuszkowskiej.

Dziś zagraża nam świńska grypa i inne paskudztwa, co jakiś czas liczyć się trzeba także z możliwością uderzenia na stolicę związkowców - stoczniowców, górników itd. Ale czasy się zmieniły i okopów już nikt z tego powodu nie buduje. Chociaż patrząc na ostatnie harce stoczniowców, to może powinniśmy?

A w międzyczasie przy okopach powstała ulica, z czasem okopy zniknęły, została tylko Okopowa. Obecnie jest to zwykła siermiężna ulica, typowy ściek komunikacyjny z przypadkową i chaotyczną zabudową, spacer nią nie dostarcza jakochkolwiek pozytywnych wrażeń estetycznych. A, jest jeszcze cmentarz żydowski, o którym sporo dowiecie się tutaj:

http://www.cemetery.jewish.org.pl/

Aż mi szkoda tych Żydów, którzy tu masowo przyjeżdżają, że tak brzydkie miejsce muszą oglądać. Nie jest Okopowa wizytówką Warszawy i jeszcze długo nie będzie :(

I nikt mi nie wmówi, że mu się Okopowa podoba.

10:28, warszawa78 , Wola
Link Komentarze (28) »
poniedziałek, 04 maja 2009

Warszawa

Warszawa, bar McDonald's

Jedni konsumowali, inni pędzili naprzód i tak minął kolejny dzień...

Cóż, ten dzień zaliczę z pewnością do bogatej kategorii dni odfajkowanych, dni zaliczonych, do dni, w których w moim życiu nie zdarzyło się nic ciekawego. Co też ma oczywiście swoje dobre strony - nie straciłem pracy, nie wpadłem pod samochód, nie spadła mi cegła na głowę. Zero zysków, ale i zero strat. Ot wstałem, umyłem się, zjadłem śniadanie, pojechałem do pracy... Standard. Na obiad jadłem wieprzowinę z ryżem na ostro i popijałem Coca-Colą (wiem, że niezdrowa), gdyby to kogoś interesowało.

A czy w Waszym życiu zdarzyło się dziś coś wyjątkowego, czy też po prostu odfajkowaliście ten dzień tak jak wiele poprzednich dni Waszego żywota? No jak to z Wami jest? :)

Miejsce: ul.Marszałkowska (róg Świętokrzyskiej), Śródmieście, m.st.Warszawa, woj.mazowieckie, Polska, Europa, Ziemia, Układ Słoneczny, Droga Mleczna, Wszechświat. Uff, chyba niczego nie pominąłem...

Ratusz w Warszawie

Widoczny na zdjęciu budynek stojący przy Placu Bankowym jest obecnie siedzibą Urzędu m.st. Warszawy. To tu, w tym pięknym gmachu, urzęduje Hanna Gronkiewicz-Waltz, nasza "pani płezydent". Dziś praktycznie każdy warszawiak, mówiąc o ratuszu, kojarzy go z tym właśnie miejscem. A jak było kiedyś?

W latach 1429-1817 istniał sobie ratusz na Rynku Starego Miasta, po czym został rozebrany. Więcej o tym budynku możecie przeczytać tutaj:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Ratusz_Staromiejski_w_Warszawie

Tu wspomnę tylko, że najbliższe otoczenie staromiejskiego ratusza obfitowało w liczne atrakcje, między innymi w 1794 r. powieszono przy ratuszu targowiczan ku uciesze licznie zgromadzonego tłumu. Wtedy jeszcze nie było multipleksów i centrów handlowych, nie istniała telewizja i internet, więc obserwowanie publicznych egzekucji było popularną formą rozrywki mas. Kto wie, może i dzisiaj taki show również mógłby liczyć na popularność?

W 1817 roku funkcję ratusza przejął stojący przy Placu Teatralnym Pałac Jabłonowskich i pełnił ją aż do 2.wojny światowej, to w nim rezydował m.in. Stefan Starzyński. Oto i Pałac Jabłonowskich:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Jab%C5%82onowskich_w_Warszawie

Cóż, ten obiekt nie miał szczęścia, spłonął podczas Powstania Warszawskiego, jego ruiny ostatecznie rozebrali komuniści, a odbudowano go dopiero w latach 90-tych i to w sposób nader swobodny, ukrywając za odtworzoną historyczną fasadą nowoczesny budynek biurowy. Można i tak, ale wolałbym normalną odbudowę, a nie takie wydmuszki. Trudno, jest jak jest.

A po wojnie? Niestety nie znalazłem nigdzie informacji, gdzie urzędowały władze Warszawy w okresie tuż po zakończeniu wojny. Jeśli ktoś ma takie informacje i je poda, będę bardzo wdzięczny. Znalazłem tylko informację, że w 1954 roku nasze warszawskie władze trafily do budynku, który widzicie na zdjęciu. A budynek ten to Pałac Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. Powstał w latach 1823-25, a w latach 1950-54 odbudowano go ze zniszczeń wojennych.

Później coś się tu na Placu Bankowym nie spodowało Lechowi Kaczyńskiemu, bo jak był prezydentem Warszawy, to przeniósł się na ulicę Miodową i rezydował właśnie tam. Może ktoś go za coś nie przeprosił na Pl.Bankowym i stąd ten ruch? Z czasem jednak Lech Kaczyński został "upgrade'owany" na prezydenta całej Polski i jeden z jego następców Kazimierz Marcinkiewicz (tak, ten sam, który kiedyś był premierem, a dziś znany jest głównie ze swojego romansu z piękną i tajemniczą Isabel) zdecydował się na powrót na Plac Bankowy, by po przegranych wyborach lokalnych ustąpić miejsca Hannie Gronkiewicz-Waltz.

Skomplikowane to wszystko, aż się pogubiłem, jak sam swoje wypociny przeczytałem...

niedziela, 03 maja 2009

Tak się składa, że tę notkę piszę, spędzając długi weekend w Toruniu. Dlatego też chciałbym się dziś przyjrzeć związkom warszawsko-toruńskim.

Związki zaczęły się już na przełomie 13. i 14.wieku, kiedy to lokowano miasto Warszawa, a zasadźcami byli prawdopodobnie kupcy z Torunia. Później był jeszcze Kopernik (urodził się w Toruniu, a sławę zdobył taką, że i u nas ma pomnik) oraz toruńskie pierniki, które dziś leżą dumnie na półkach warszawskich sklepików i marketów. Ale dziś najsłynniejszym chyba czynnikiem spajającym Warszawę i Toruń jest Ojciec Dyrektor - w Toruniu ulokował on rozgłośnię radiową o nazwie Radio Maryja, której audycji słuchają dziś tysiące warszawiaków. O tej zacnej stacji radiowej więcej dowiecie się tutaj:

http://www.radiomaryja.pl

Obserwując dzisiejszy Toruń, dochodzę jednak do wniosku, że tubylcy ochoczo przyznają się do Kopernika, ale już do Ojca Dyrektora, ponownie rozsławiającego Toruń na całą Polskę (a może i Europę!), specjalnie przyznawać się nie chcą. No cóż, tu jeszcze raz sprawdza się powiedzenie, że trudno jest być prorokiem we własnym kraju.

Dobrze, że chociaż my warszawkiacy docieniamy rangę współczesnych związków warszawsko-toruńskich, o czym zaświadcza m.in. widoczna na zdjęciu tabliczka umieszczona przy ul.Bolesława Śmiałego w warszawskich Gołąbkach.

Ojcze Dyrektorze, nie daj się i olewaj system! :)

sobota, 02 maja 2009

warszawa, ul.okopowa

Od pewnego czasu, a konkretnie od 2004 r., 2.maja to Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej. Obywateli zachęca sie do wywieszania biało-czerwonych flag, a jeśli ktoś takowej nie posiada, może ją kupić choćby w widocznym na zdjęciu sklepie przy ul.Okopowej na warszawskiej Woli.

Święto jak święto, wygląda mi na wciśniete na siłę pomiędzy dwa pozostałe, ale nie znaczy to, że jestem do niego nastawiony negatywnie, wręcz przeciwnie. Jak już kiedyś pisałem, wywieszanie polskich flag często kojarzy się ze strajkiem lub protestem, tymczasem w moim odczuciu powinno kojarzyć się po prostu z polskością, w tym sensie istnienie Dnia Flagi nie jest niczym złym. Warto tylko pilnować tego, aby wywieszenie flagi nie stało się obowiązkiem lecz było dobrowolne, gdyż do patriotyzmu nie da się nikogo przymusić i więcej szkód się w ten sposób czyni, niż pożytku. 

Skoro już o patriotyzmie piszę, to przypominam wszystkim, że niedawno, 26.kwietnia, była 64.rocznica wyzwolenia Szczecina, natomiast 6.maja przypada rocznica wyzwolenia Wrocławia. Jako Polak jestem dumny z tego, że na tymi miastami powiewa dziś polska flaga, a jednocześnie żywię nadzieję, iż kiedyś polska flaga powiewać będzie także nad Grodnem i Wilnem. O Lwowie na razie dyplomatycznie nie wspomnę, coby nikt mi nie zarzucił, że przeszkadzam we wspólnych (i tak przecież kulawo idących) przygotowaniach do Euro2012 :)

A tymczasem za nami dzień 1.maja, tzw. Świeto Pracy. W sąsiednich Niemczech grupy chuliganów w ramach świętowania demolowały miasta i wszczynały zamieszki, zdjęcia możecie obejrzeć sobie tu:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80277,6561117.html?i=0

A w Polsce? W Polsce nie działo się nic złego, ludzie zajęli się swoimi sprawami, nikt nie awanturował się na ulicach, nikomu nie odbiła korba w imię jakiejś ideologii. My Polacy naprawdę żyjemy w najzupełniej normalnym kraju. Dostrzeżmy to wreszcie, doceńmy to i bądźmy z tego dumni.

Da się, prawda?

09:13, warszawa78 , Wola
Link Komentarze (35) »
piątek, 01 maja 2009

prasa i inne bajery

I tak oto wyszło czarno na białym, że prasa nie pisze prawdy, lecz bajeruje czytelników. W zalewie powszechnego bajeranctwa jedynie mój blogasek jawi się jako ta cudowna wyspa jedynie słusznych opinii i prawd objawionych :)

Dzisiaj jest 2.rocznica działalności tego fotobloga. Nie, nie będzie z tej okazji płomiennych mów o "wszechstronnym rozwoju", "ogromnych sukcesach w walce o lepsze jutro" i "przekraczaniu wyśróbowanych norm", jakimi onegdaj raczyli nas partyjni bonzowie w dniu 1.Maja. Po prostu pochwalić się chciałem, że już 2 lata funkcjonuję na tym blogowym padole :)

I cieszę się, że jesteście tu ze mną. Dziękuję Wam!

Miejsce: Okopowa, róg Żytniej.

czwartek, 30 kwietnia 2009

Targówek Przemysłowy

Na Targówku Przemysłowym, miejscu zapomnianym przez Boga i ludzi, na totalnym zadupiu, w okolicy smętnej i nieprzyjaznej, odkryłem jednak jakieś ślady cywilizacji...

Co to takiego ten Targówek Przemysłowy i dlaczego wygląda tak, jak wygląda, dowiecie się w jednej z kolejnych notek, gdy będę miał trochę wiecej czasu na pisanie, dziś bardzo mi go brakuje. A więc na razie musi Wam wystarczyć zdjęcie.

To też jest Warszawa...

Miejsce: Targówek Przemysłowy, ul.Sterdyńska

16:15, warszawa78 , Targówek
Link Komentarze (13) »

bródno

Zdjęcie, które widzicie, przedstawia blokowisko.

Tak, to nie pomyłka! To zdjęcie zrobiłem między blokami osiedla Bródno w rejonie skrzyżowania Chodeckiej i Wyszogrodzkiej. To nie jest żaden park, właśnie tak wygląda międzyblokowa przestrzeń na PRL-owskim osiedlu.

Kiedyś pisałem, że na Bródnie stoja brzydkie bloki, a ludzie patrzą wilkiem. Owszem, bloki nie wypiękniały, ludzie też się nie zmielini, ale wczoraj złapałem się na tym, że jeśli wejdziemy w głąb osiedla, to tych brzydkich bloków specjalnie nie widać, za to widać i czuć piękną wiosenną zieleń. I nawet ci patrzący wilkiem tubylcy jacyś tacy sympatyczniejsi od razu się wydali...

I co, nadal uważacie, widząc to zdjęcie, że blokowisko to tylko betonowa pustynia i nic więcej? :)

11:01, warszawa78 , Bródno
Link Komentarze (22) »