| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Trakt Królewski

piątek, 29 maja 2009

Nowy Świat 4

Prezentowałem kiedyś na blogu piękną kamienicę na rogu Nowego Światu i Książęcej, przedstawiałem również Dom Partii. No to teraz pokażę to, co stoi po środku. Oto kamienica nr 4.

OK, widok jest może mało odkrywczy, ale po długiej włóczędze po peryferiach warto choć raz zerknąć na stary dobry Trakt Królewski. No i goście z innych miast niech zobaczą, że Warszawa to nie tylko Pałac Kultury, że piękne kamienice również w naszym mieście mamy. A co! :)

Dobra kochani, a teraz muszę się niestety pożegnać. Wyjeżdżam sobie z Warszawy, internetu ze sobą nie biorę (choć być może czasem będę miał dostęp do sieci i wtedy odpiszę na komentarze, ale obiecać nie mogę), a zatem nastąpi dwudniowa przerwa w dostawie zdjęć, wracam dopiero w poniedziałek.

Będziecie tęsknić, prawda? :)

środa, 27 maja 2009

Krakowskie Przedmieście

Jeśli macie ochotę rzucić pracę i wypić zimne piwko w ogródku, jeśli oglądacie się na ulicy za pięknymi dziewczynami (wersja dla kobiet: przystojnymi chłopakami), jeśli naszła Was chęć, aby poflirtować z koleżanką z pracy (wersja dla kobiet: kolegą z pracy), to musi to być wiosna!

A na zdjęciu widzicie warszawską wiosnę na Krakowskim Przedmieściu. Pozdrawiam wszystkich wiosnomaniaków! :)

czwartek, 16 kwietnia 2009

Nowy Świat - warszawska pisanka

Od pewnego czasu panuje w Warszawie moda na kolorowe pisanki.

Cóż to są te pisanki? W ten sposób pozwolilem sobie określić budynki, które malowane są na kolory delikatnie mówiąc dziwne. I nie chodzi mi tu bynajmniej o PRL-owskie bloki mieszkalne. Bloki to jeszcze luzik, bo blok tak czy owak blokiem pozostanie - gorzej, że w ten sposób maluje się także zabytki.

Jeśli chcecie wiedzieć, jak wyglądał przed pomalowaniem widoczny na zdjęciu budynek stojący przy Nowym Świecie, zerknijcie tu:

http://warszawa78.blox.pl/2008/04/Po-prostu-Nowy-Swiat.html

Po prawej stronie zdjęcia widać fragment tego budynku. Ot normalny kolor pasujący do sąsiedniej zabudowy. A jak wygląda dziś? Macie to na załączonym obrazku, patrzcie i podziwiajcie.

Jak Wam się taki sposób malowania budynków podoba? Bo ja zrobiłem wielkie oczy, jak to pierwszy raz zobaczyłem i do dziś uważam, że takie kolorki bardziej do Moskwy pasują, niż do Warszawy. OK, leży nasza Warszawa na styku Europy i Azji, ale styl budownictwa jednak zawsze europejski mieliśmy, a nie rosyjski. A więc proszę, błagam wręcz - z naszej Warszawy nie róbcie Moskwy!

A może ja się nie znam, może te kolory są ładne i uzasadnione historycznie? Chętnie poznam Wasze zdanie na ten temat, więc wypowiadajcie się śmiało.

czwartek, 09 kwietnia 2009

Nowy Świat

Ciepło się zrobiło, to ludziska na ulicę wyszli... Nie po to, aby manifestować, protestować i demonstrować, ale po to, by się tak po prostu po mieście powłóczyć, spotkać znajomych, coś zjeść, piwa i kawy się napić.

Czy 25 lat temu było to możliwe?

Tak mnie teraz zastanawia, jak to było na Nowym Świecie u schyłku PRL-u. Ja Nowego Światu z tamtych lat zupełnie nie pamiętam, świat mojego dzieciństwa to były bloki na Wawrzyszewie, na Nowy Świat jeździło się od wielkiego dzwonu. Ale coś tam jednak z innych części Warszawy pamiętam - pamiętam ciastka z cukierni w Hotelu Europejskim, pamiętam lody z Hortexu przy Sezamie, wafelki Prince Polo sprzedawane na festynie "Trybuny Ludu", czynną jeszcze wtedy stację kolejową Warszawa Główna, imprezę na Stadionie 10-Lecia z okazji wyjazdu naszych sportowców na olimpiadę do Seulu (1988 r.), kiedy to sam minister sportu Aleksander Kwaśniewski przemawiał... W sumie to pamiętam całkiem sporo, ale Nowego Światu z tamtych lat jakoś nie pamiętam w ogóle.

No to jak wtedy na Nowym Świecie było? Dało radę piwa i kawy się napić? I jak wyglądały kawiarnie i knajpy z tamych lat? Ciekawi mnie to niesamowicie, więc jak pamiętacie te klimaty, to piszcie.

PS. Od dziś do poniedziałku włącznie przechodzę na "tryb świąteczny", czyli będzie jedna notka dziennie zamiast dwóch. Ale zawsze coś :)

poniedziałek, 06 kwietnia 2009

Pałac Wesslów, obecnie Prokuratura Apelacyjna

O widocznym na zdjęciu budynku, znanym jako Pałac Wesslów (adres: Krakowskie Przedmieście 25) piszą tak:

Pałac Wesslów z racji pełnionej około 100 lat funkcji nazywany jest dziś jeszcze czasem Pocztą Saską. Data budowy obiektu nie jest znana ale pewne jest, że istniał przed 1762 roku, gdyż jego widok umieszczony został na obramieniu planu Warszawy z tegoż roku. 

Najpierw był własnością generała Franciszka Kałuskiego, a właśnie od 1762 roku - Teodora Wessla, podskarbiego koronnego. Po wielokrotnej jeszcze zmianie właścicieli, w 1780 roku zakupiony został na użytek poczty przez Franciszka Ignacego Przebendowskiego, ówczesnego dyrektora poczty. Funkcję tę spełniał aż do 1874 roku. W latach 80-tych XIX wieku przeszedł gruntowną przebudowę na skutek poszerzania ul. Trembackiej oraz urósł o trzecie piętro. 

Pałac miał wielu użytkowników. Przez pewien czas mieściła się tu redakcja "Kuriera Codziennego" i "Tygodnika Ilustrowanego". Na parterze miał tu pracownię krawiecką Piotr Chabru, a na piętrze bracia Mach prowadzili gabinet figur woskowych i prezentowali sztuki magiczne. Zburzony w 1944 roku, odbudowany został w latach 1947-48 pod kierunkiem Jana Bieńkowskiego z przeznaczeniem na siedzibę Prokuratury Generalnej. Budowli przywrócono wygląd, jaki zyskała po przebudowie z 1882 roku. Obecnie jest to siedziba Prokuratury Wojewódzkiej oraz Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości
.

Jedyne, co się zmieniło, to to, że w budynku nie mieści się już Prokuratura Wojewódzka lecz Prokuratura Apelacyjna. Gdy w mediach mówią coś o prokuraturze, to bardzo często w tle pojawia się właśnie ten budynek, albowiem jest ładny i z czystym sumieniem można się pochwalić, że prokuratorom wiedzie się dobrze. Gdyby jednak ktoś trafił np. do obskurnej siedziby Prokuratury Rejonowej Warszawa Wola, to szybko by zmienił zdanie, ale to już temat na inną notkę. Na Krakowskim Przedmieściu jest ładnie i tutaj faktycznie prokuratorzy mają jak u Pana Boga za piecem.

I tylko jednego mi w tych całych prokuratorskich klimatach brakuje - Zbigniewa Ziobry. Bez niego to tak jakoś nudno jest...

Zbyszku, wróć! :)

piątek, 27 lutego 2009

Krakowskie Przedmieście

Krakowskie Przedmieście - Warszawa

Takie dwie foty w lipcu sobie cyknąłem.

Zdjęcia są może mało odkrywcze, ale mam dziś ochotę sobie powspominać, jakie to ciepłe wieczory mieliśmy, a i deszcz ze śniegiem na głowę nie kapał.

Tęsknicie za latem, prawda? :)

Miejsce: Krakowskie Przedmieście, okolice Bramy Głównej UW.

wtorek, 03 lutego 2009

Krakowskie Przedmieście w Warszawie

Jeszcze zdążymy wspólnie zwiedzić bliższe i dalsze peryferia, pospacerować między blokami Ursynowa, zajrzeć na praskie podwórka, dotrzeć na odległe kolejowe stacyjki. Dziś jednak czas na porcję warszawskiej klasyki czyli Krakowskie Przedmieście.

Nie będę tutaj przedstawiał historii całej ulicy, już inni zrobili to za mnie. Na przykład dorobiło się Krakowskie Przedmieście własnej strony internetowej:

http://kr.waw.pl

Na tej stronie zapoznacie się z bogatą historią ulicy oraz poczytacie o teraźniejszości - niedawnej przebudowie, wydarzeniach kulturalnych, działających tu pubach i kawiarniach i o wielu innych rzeczach. Jest też galeria zdjęć - w jakimś sensie konkurencyjna dla mojego blogaska, ale jakoś to przeżyję :)

W każdym razie jako warszawiak cieszę się że taka strona istnieje i życzę autorowi wytrwałości przy jej dalszej rozbudowie. Naprawdę warto - Krakowskie Przedmieście, ulica w skali Warszawy wyjątkowa, z całą pewnością na to zasługuje.

Ogólnie postaram się co jakiś czas przedstawiać Wam ciekawe warszawskie strony internetowe. W końcu my, warszawscy internauci, powinniśmy się wspierać, czyż nie? :)

A w następnej notce zwiedzimy sobie dla odmiany jakieś blokowisko.

sobota, 24 stycznia 2009

Nie wiem, czy Krakowskie Przedmieście nadal jest udekorowane, w każdym razie kilka dni temu dekoracje świateczne jeszcze były. Postanowiłem zatem uwiecznić świecące drzewka - a nuż zaraz zdejmą światełka i będzie po ptakach?

Przy okazji pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Widzicie te reflektory nad napisem "coffeheaven"? Otóż całkiem niedawno stała się rzecz bez precedensu - jakimś barbarzyńcom udało się powiesić reklamową szmatę na jednej z pięknych kamienic Krakowskiego Przedmieścia. Tego to nawet w naszym znękanym reklamami mieście jeszcze nie grali! Opór społeczny wsparty twardą na szcęście postawą odpowiednich urzędów sprawił, że szmatę wkrótce zdjęto, jednak podświetlające ją reflektory pozostały i wciąż świecą. Po co i dlaczego, tego nie wiem. Czyżby cwaniaczki od reklamy planowały tam wrócić?

A póki co szmaty na szczęście nie ma, a ja mogę się cieszyć naprawdę elegancką ulicą. I oby ta normalnosć, co ją wreszcie osiagnęliśmy, została tu już na zawsze...

piątek, 02 stycznia 2009

Niedawno pokazywałem na blogu fragment świątecznych dekoracji Krakowskiego Przedmieścia, a konkretnie coś, co przypomina fontannę. Dziś czas na kolejne cudo z serii "fontannowatych".

Dekoracje jako całość lub też ich poszczególne elementy mogą się podobać bądź nie (mi akurat się podobają), ale należy podkreślić jedno - świetnie, że są! Ja doskonale pamiętam zupełnie inną zimową Warszawę - szarą, smutną, odpychającą. No może nie do końca, Nowy Świat od jakiegoś czasu wyglądał całkiem sensownie, ale Krakowskie Przedmieście to była tragedia, zamiast eleganckiej ulicy "podziwialiśmy" przez lata ciemny i ponury komunikacyjny ściek. A dziś? Wciąż udekorowany Nowy Świat, odnowione i udekorowane Krakowskie Przedmieście, pięknie podświetlone uliczki Starego Miasta... Tak trzymać! Wierzę, że kiedyś cała Warszawa wypięknieje, początek został zrobiony. Ogólnie chyba nastała w całej Polsce moda na świąteczne dekoracje - i bardzo dobrze, takiej modzie mogę tylko i wyłącznie przyklasnąć.

A skoro już o upiększaniu Warszawy mowa, mam kolejną dobrą wiadomość - obleśna hala Marcpolu, przez lata szpecąca centrum miasta, ma być w najbliższych dniach rozebrana. Jeśli faktycznie tak się stanie, upiję się z radości. Oczywiście bez przesady - żeby nie było, że propaguję tu alkoholizm! :)

A jako urodzony optymista wierzę, że już za 26 lat pokażę Wam na blogu zdjęcia pięknie zabudowanych i oczywiście udekorowanych terenów wokół Pałacu Kultury. 26 lat szybko minie, zobaczycie! :)

wtorek, 30 grudnia 2008

Krakowskie Przedmieście - dekoracje świąteczne

Niedawno pokazywałem dekoracje świąteczne na Nowym Świecie, dziś pora na Krakowskie Przedmieście.

Zmieniło się nasze Krakowskie... Jeszcze niedawno był tu zapyziały ściek komunikacyjny, potem plac budowy, dziś jest to elegancka ulica. A jak ulica elegancka, to i oprawa musi być odpowiednia! No może z tą oprawą to nie przesadzajmy, bo jeszcze jakiś "mędrek-jędrek" wpadnie na pomysł, aby wpuszczać tam ludzi tylko w "strojach z epoki". A ja nie mam zamiaru paradować w jakimś idiotycznym cylindrze i z laską. Chyba, że jako laskę rozumiemy piękną dziewczynę, a nie kawałek drewnianego kija :)

Absurdalnie brzmi? Być może, ale moje miasto już niejeden absurd widziało. Niektóre absurdy, chore wykwity ludzkiej wyobraźni, wręcz się zmaterializowały, jeden z nich liczy sobie aż 231 metrów wysokości i zajmuje gigantyczną przestrzeń w centrum miasta. Ale ja teraz miałem o czym innymi pisać, więc wróćmy na Krakowskie Przedmieście.

Dzisiaj pokazuję tylko jedno zdjęcie (w tle widać oczywiście pięknie oświetlony hotel Bristol), z czasem spróbuję zrobić ich więcej, bo trochę tych dekoracji jest. 

I cóż mogę rzec? Wielkim światem powiało! :)

środa, 10 grudnia 2008

Nowy Świat - dekoracje świąteczne

Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami, widać to już nie tylko na witrynach sklepowych, ale też na niektórych warszawskich ulicach. I tak w świąteczne szaty przystroił się niedawno Nowy Świat.

Powtarzam, zbliżają się Święta Bożego Narodzenia - podkreślam to celowo. W dobie narzucanej na siłę politycznej poprawności pewnie już niedługo każą nam mówić "Święta Grudniowe" (aby "nie urazić uczuć wyznawców innych religii", jak to próbują wmawiać normalnym ludziom pierwcy politpoprawności), ewentualnie "Gwiazka". Ale ten blog jest z założenia politycznie niepoprawny, więc tu zawsze będę pisał o Świętach Bożego Narodzenia. Polska to kraj o korzeniach i tradycji chrześcijańskiej i naprawdę nie musimy się tego wstydzić. Tolerancja dla innych religii, ich wyznawanie lub zdeklarowany ateizm nie muszą automatycznie oznaczać wypierania się naszego dziedzictwa.

A wracając do samej dekoracji, to trochę szkoda, że wygląda dokładnie tak samo, jak rok temu - miałem cichą nadzieję, że tym razem zostanę zaskoczony czymś nowym. Jak widać nie zostałem, ale to tyle narzekania - najważniejsze, że dekoracje są i że cieszą nasze oczy. Aczkolwiek tylko czekać, aż jakiś mądrala napisze, że świąteczne dekoracje zwiększają efekt cieplarniany. Tak, chrześcijaństwo zdecydowanie odchodzi do lamusa, teraz w Europie mamy nową panującą religię - klimatyzm.

Tak więc, zanim wyznawcy klimatyzmu zakażą świątecznych dekoracji, cieszmy się nimi. Warto zajrzeć też na Krakowskie Przedmieście, je również po części udekorowano.

Ale to już innym razem pokażę.

środa, 26 listopada 2008

Kościół Świętego Krzyża w Warszawie

Brakuje słońca za oknem? To chociaż niech na fotoblogu będzie! Oto skąpany w słońcu Kościół Świętego Krzyża (zbudowany w latach 1679-96, styl barokowy).

Charakterystyczna sylwetka kościoła, stojącego dumnie na Krakowskim Przedmieściu, już się na blogu przewijała. Szczegółowy opis kościoła (historia i teraźniejszość) znajdziecie w Wikipedii, polecam zwłaszcza wzmiankę o stojącej przy wejściu figurze Chrystusa i jej wojennych losach. Warto zerknąć także tutaj:

http://tinyurl.com/kosciol-swietego-krzyza

Tam dowiecie się o roli, jaką Kościół Świętego Krzyża odegrał w dziejach Polski, dając przez dziesięciolecia schronienie polskim patriotom. W tym właśnie kościele odbywały się nabożeństwa i manifestacje patriotyczne w okresie zaboru rosyjskiego, tu chronili się ranni powstańcy warszawscy, tu w 1968 r. schronienie znaleźli pałowani przez milicję studenci, tu odprawiano patriotyczne msze w okresie stanu wojennego... Warto przeczytać cały artykuł!

A swoją drogą kiedyś pięknie potrafiono budować kościoły. Obecne ogromne "hangary" nijak się do nich nie umywają... Ale o tym już w innej notce!

 
1 , 2 , 3 , 4