| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Praga

sobota, 11 lipca 2009

Zastanawia mnie, jak wyglądać będzie to miejsce za 20 lat... A na razie jest tak, jak na załączonym obrazku.

Miejsce: Nowa Praga, ul.Kowieńska.

18:32, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (168) »
wtorek, 23 czerwca 2009

katedra świętego floriana

Coś dawno nie było tutaj "pocztówkowców", więc dziś czas na typowo pocztówkowe ujęcie. Oto katedra św.Floriana.

Ten charakterystyczny kościół i jeden z najlepiej chyba rozpoznawalnych budynków na prawym brzegu miał "szczęście" do tego, aby go długo budowano. I tak wznoszono go w latach 1886-1902 (bite 16 lat jednym słowem), a gdy tak już sobie stał, w 1944 roku wysadzli go w powietrze Niemcy, obecnie nasi "europejscy bracia" (jak to się wszystko szybko zmienia!). I znow trzeba było budować od początku, a całość ukończono dopiero w 1970 r. Ale oczywiście lepiej późno, niż wcale :)

A potem kościół miał jeszcze to szczęście, że przez parę lat urzędował tam jako biskup diecezji warszawsko-praskiej niejaki Sławoj Leszek Głódź. Powinniście kojarzyć, bo to charakterystyczna postać i sympatyk Ojca Dyrektora - a przecież wszyscy kochamy Ojca Dyrektora, prawda? :)

I cóż dodać, ładny kościół jest i już.

19:35, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (28) »
sobota, 16 maja 2009

warszawska praga

Taką oto fotkę na Pradze przy ul.Środkowej cyknąłem sobie.

Gdyby kogoś interesowało, to Środkowa w pełnej krasie wygląda tak:

http://warszawa78.blox.pl/2008/01/Praga-na-zimowo.html

Cóż, sypie się i pewnie jeszcze przez lata sypać się będzie. Są przecież inne priorytety, Euro2012 organizujemy. Zresztą po Euro też priorytety będą inne, takie życie.

A jednak szkoda...

09:12, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (18) »
wtorek, 12 maja 2009

Praga, ul.Namyslowska

Namysłowska - bazar

bazar na Namysłowskiej - Praga-Północ

bazarek na Namysłowskiej

Na ulicy Namysłowskiej na Pradze istnieje sobie bazar. W godzinach rannych toczy się tam jakieś życie, ale kiedy dotarłem tam pewnego popołudnia, bazarek był kompletnie wymarły.

Nie wiem, dlaczego, ale fascynują mnie wymarłe bazary. Nie wymarłe hale, nie wymarłe fabryki, a bazary właśnie - i to mimo świadomości, że wymarcie jest tylko tymczasowe, bo przecież nastepnego dnia bazar znów zatętni życiem. A może właśnie z owej cykliczności, płynnego przechodzenia od stanu życia do stanu wymarcia i z powrotem, bierze się moja fascynacja? Kto wie... Bo przecież na tej samej zasadzie fascynują mnie wymarłe miejskie ulice - w dzień powszedni tłoczne i gwarne, lecz w sobotę lub niedzielę pies z kulawą nogą tam nie zajrzy. Jedną z takich ulic już zresztą na blogu pokazywałem.

Gdyby zaś kogoś interesowaly obiekty wymarłe nie tymczasowo, lecz na dobre, na amen, to polecam tę stronę:

http://www.opuszczone.com

Opuszczone hale, kopalnie, kościoły, wieżowce... Znajdziecie tam mnóstwo ciekawych zdjęć, miłośnicy gatunku nie powinni być zawiedzeni.

A tymczasem w USA zjawiskiem całkiem powszechnym sa wymarłe na amen, porzucone i niszczejące centra handlowe. Jak myślicie, które warszawskie centrum handlowe wymrze jako pierwsze? Bo co do tego, że któreś kiedyś wymrze, nie mam żadnych wątpliwości.

16:06, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (17) »
sobota, 09 maja 2009

Praga-Północ

Na ulicy Letniej, na samym krańcu Pragi (w pobliżu Ronda Żaba), stoi sobie radośnie taki oto wąziutki domek.

Domek miał zresztą kiedyś sąsiadów, ci jednak zniknęli podczas dziejowej zawieruchy i został tylko on. Ciężko mi powiedzieć, czy o zniknięcie sąsiadów zatroszczyli się jeszcze Niemcy, czy też wyparowali oni dopiero w czasach Polski komunistycznej, gdy wszystkie siły zostały wykorzystane na umacnianie frontu walki o realizację Planu 6-Letniego oraz na kampanię przeciwko stonce ziemniaczanej zrzuconej przez amerykańskich dywersanów i nikt do starych kamienic nie miał głowy. Zresztą do dziś nikt nie ma do nich głowy, ale to już temat na inną notkę.

A więc został tylko ten domek. Sam jeden... A tuż obok jest stara piekarnia, gdyby to kogoś interesowało.

09:05, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (31) »
wtorek, 05 maja 2009

Centrum Handlowe Wileńska

Centrum Handlowe Wileńska powstało w 2002 r. i w skali Warszawy jest ewenementem. Z kilku powodów.

Powód pierwszy - Centrum jest zrośnięte z dworcem kolejowym (Warszawa Wileńska), co w naszym mieście jest unikatem. Od biedy można byłoby tu jeszcze wspomnieć o Złotych Tarasach, z których istnieje bezpośrednie przejście na Dworzec Centralny, ale tam o zrośnięciu nie ma mowy, są to leżące obok siebie dwa oddzielne obiekty, chociaż połączone przejściem. Tutaj zaś można mówić o jednej całości.

Powód drugi - CH Wileńska leży w samym sercu dzielnicy (Praga-Północ), w jej niekwestionowanym centralnym punkcie, przy jej najważniejszym węźle komunikacyjnym (skrzyżowanie Targowej i Al.Solidarności). Inne warszawskie centra handlowe leżą w pewnym oddaleniu (nieraz znacznym) od centrum dzielnicy, w której się znajdują.

Powód trzeci - Niestety nieco gorszy standard, niż w innych centrach handlowych. Przyczyną tego stanu rzeczy jest sąsiedztwo dworca. Idąc korytarzem w pobliżu przejścia do części dworcowej, da się wyczuć dobiegający stamtąd mało przyjemny "kolejowy" zapach - wiecie, o co chodzi. Jest to niewątpliwie wina kolejarzy a nie zarządcy centrum handlowego, bo to na dwrocu jest syf, a nie w części handlowej, niemniej jednak takie "atrakcje" muszą wpłynąć negatywnie na odbiór samego centrum.

Powód czwarty - Spore nagromadzenie "szemranej" klienteli, tj. dresiarzy. Z reguły okupują oni część barowo-restauracyjną, pijąc godzinami piwo, patrząc spode łba na otaczający ich świat i paląc gigantyczne ilości papierosów - jeśli ktoś nie lubi papierosowego dymu, odradzam spożywanie posiłków w tym miejscu. Dresiarzom czasem towarzyszą dziewczyny, których wygląd sugeruje, że ich ulubioną formą spędzania wolnego czasu są częste wizyty w solarium i w różnych "akademiach paznokcia" tudzież "studiach tipsów". O tak, pilne są z nich "studentki"... Takiego nagromadzenia tego typu klienteli w żadnym innym warszawskim centrum handlowym nie uświadczymy. Owszem, trafiają się czasem tacy klienci i gdzie indziej, ale nie szerokim frontem i zwartą masą.

Powód piąty - Chwilowo ta pozycja jest pusta, ale jest szansa jej wypełnienia za kilka lat, mianowicie do CH Wileńska ma dotrzeć metro. I jeśli faktycznie dotrze, będzie to jedyne duże warszawskie centrum handlowe, do którego będzie można dojechać metrem. Leżącej przy stacji metra Natolin Galerii Ursynów nie biorę pod uwagę, bo jest to karzełek, a nie duże centrum handlowe. Podobnie można napisać o leżącym koło stacji Służew CH Land, ono też wielkością nie grzeszy. A CH Wileńska jest naprawdę duże.

No i sami popatrzcie - niby takie zwykłe centrum handlowe, a jakie wyjątkowe! Pod wieloma względami...

18:58, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (31) »
poniedziałek, 27 kwietnia 2009

Park Praski

Przechodząc w piątkowy poranek przez Park Praski, taką oto fotkę cyknąłem sobie...

Zdjęcie jest w sumie mało odkrywcze, takie w biegu zrobione, ale niech wszystkie narody wiedzą, że na Pradze nie tylko stare kamienice, bloki i fabryki stoją, ale jest też park. I często nawet sprawy sobie nie zdajemy, jaka to ważna osobistość maczała palce w powstaniu tego parku. Tymczasem w Wikipedii czytamy:

4 kwietnia 1865 r. car Aleksander II wydał specjalny ukaz, zezwalający na powstanie tu parku, a sam park został nazwany na jego cześć Parkiem Aleksandryjskim.

Skoro sam car brał w tym udział, to już sprawa poważna. Aż muszę poszukać w sieci, czy za powstaniem jakiegoś parku we Wrocławiu czy Szczecinie nie stał sam Adolf Hitler :)

Jeśli ktoś wie, gdzie leży warszawskie ZOO, to od razu informuję, że Park Praski przylega bezpośrednio do ZOO (to info dla nie-warszawiaków, bo warszawiacy przecież dobrze o tym wiedzą). Pamiętam z dzieciństwa, że gdy matka brała mnie do ZOO, to potem często wracaliśmy na piechotę właśnie przez Park Praski i dalej przez leżący tuż obok Most Śląsko-Dąbrowski na samiutką Starówk - i dziś każdemu tę trasę z czystym sumieniem polecam. No może nie do końca, bo za mostem jest obecnie rozgrzebany wiadukt (ech, te wieczne remonty...), ale przecież kiedyś go zagrzebią z powrotem i będzie jak znalazł.

Lubicie Park Praski? A może robiliście tam coś ciekawego? Macie wielką szansę o tym porozmawiać :)

PS. I tylko szkoda, ze niektórzy samochodziarze z Parku Praskiego robią sobie Parking Praski...

15:09, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (21) »
środa, 15 kwietnia 2009

Warszawa jest metropolią i niekwestionowaną królową polskich miast. Jest ważnym ośrodkiem gospodarczym i biznesowym i kulturalnym. Mają tu swoje siedziby najważniejsze instytucje administracyjne, biznesowe, finansowe i ośrodki kulturalne całego świata.

Polska stolica rozwija się w tempie, które zadziwia nie tylko Polaków. Kierunek jej rozwoju wyznaczają ambicje, by Warszawa w niczym nie ustępowała innym europejskim metropoliom. Jej dzisiejszy wygląd i potencjał sprawia, że stanowi ona dla kraju centrum gospodarcze, finansowe i kulturalno-naukowe. Aspiruje jednak, by tę rolę pełnić dla całej Środkowo- Wschodniej Europy. W tym celu realizowany jest program szeroko zakrojonych zmian we wszystkich dziedzinach życia, w tym również kierunku prowadzona jest polityka zagraniczna Warszawy. Podporządkowana jest ona zarówno przeświadczeniu, że problemy z którymi dzisiaj boryka się stolica Polski już gdzieś rozwiązano, jak i przekonaniu, że partnerstwo europejskich stolic w rozwiązywaniu problemów, wspólnych dla wielkich miast, to działanie na rzecz europejskiej integracji i dalszego rozwoju. Dzięki międzynarodowym kontaktom rozszerzana jest europejska komunikacja, a jej przedmiotem jest przyszłość Warszawy we wspólnej Europie.

Warszawa jest miastem, które ma wiele do zaoferowania. Jest funkcjonalnym miejscem życia i pracy blisko dwóch milionów mieszkańców. miejscem atrakcyjnym dla wielkich inwestycji, dla lokowania kapitału i dla zwiedzających. Do takiego miasta jakim jest dzisiaj prowadzi wieloletnia dramatyczna historia. Globalny kataklizm dziejowy, jakim była druga wojna, zmiótł ją z powierzchni ziemi. A za swe męstwo i patriotyczne poświęcenie, jakim był niespotykany w sile swego bohaterstwa i determinacji, zryw patriotyczny - Powstanie Warszawskie - Warszawa zapłaciła najwyższą, cenę życia tysięcy swoich mieszkańców. Odznaczona orderem Virturi Militari Miasto-Bohater, zaczęła jak Feniks z popiołów odradzać się dzięki ofiarności wszystkich Polaków.

Dzisiaj jest metropolią, stanowiąc jeden z najważniejszych węzłów transportowych Polski, w którym krzyżują się międzynarodowe i krajowe połączenia drogowe, kolejowe i lotnicze. Jest ważnym ośrodkiem gospodarczym i ośrodkiem biznesu, którego pozycja na europejskim rynku systematycznie rośnie.

Dzisiaj jest również silnym ośrodkiem kulturalnym, miejscem wielu międzynarodowych, cieszących się ustaloną renomą na całym świecie, imprez kulturalnych.

Warszawa to również miasto młodzieży, największy w kraju i jeden z największych w Europie ośrodków akademickich.

Tradycja stanowi o atrakcyjności miasta, zarówno dla mieszkańców, jak i turystów. A szybki rozwój turystyki to jedna z wielkich szans rozwojowych miasta. Stolica jest miejscem ponad 3900 obiektów, wpisanych do rejestru zabytków i objętych ochroną konserwatorską. Zespół Starego Miasta wraz z Traktem Królewskim i dwoma zespołami pałacowo-ogrodowymi Łazienki Królewskie i Wilanów objętymi statusem Pomnika Historii wpisane są na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jej turystyczną atrakcyjność można dobrze wykorzystać, ponieważ ma Warszawa hotele i restauracje o europejskim standardzie, obliczone zarówno na potrzeby przyjeżdżających tu służbowo ważnych osobistości ze świata polityki, biznesu, nauki i kultury, jak i na coraz częściej odbywające się w Polce, liczne kongresy, zjazdy i spotkania, ma też rozwiniętą sieć restauracji i kawiarni.

Dużym walorem Warszawy jest zieleń. Tworzą ją lasy, jedyne tego rodzaju w Europie Zespoły Pałacowo-Ogrodowe w Wilanowie i Łazienki Królewskie oraz liczne parki, w tym wiele zabytkowych.

Jest więc Warszawa miastem wielkich szans. Indywidualnych – bo tutaj jest największy rynek pracy, najciekawsze oferty, najwyższe zarobki i najmniejsze bezrobocie, ale i zbiorowych, ponieważ to przed Warszawą, a nie przed innymi miastami w Polsce, otwiera się szansa, by pełnić szczególnie ważną rolę w zjednoczonej Europie.

Powyższe spisałem stąd:

http://euroregiony.enginepro.pl/?lang=1&menu=1&menu_select=69

I wszystko to jest oczywiście prawda, a niniejszy fotoblog służy między innymi temu, aby ową prawdę w jakiś sposób uzupełniać, dopełniać ją. Tak więc w ramach uzupełniania prawdy prezentuję widoczek z ul.11.Listopada na warszawskiej Pradze. Widoczek jest zupełnie nieźle wyeskponowany - to wszystko, co widzicie na zdjęciu, można ujrzeć zarówno z chodnika, z ulicy jak i z okna tramwaju.

Ale metropolią tak czy siak jesteśmy, ot co :)

10:04, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (25) »
sobota, 04 kwietnia 2009

Praga, ul.Nusbauma

[...] Skoro o taksówkarzach mowa, to ktoś może zapytać, czemu nie przerzucę się na ich usługi, jeśli każdy inny sposób przemieszczania się po ulicach sprawia, że sięgam po środki uspokajające. Otóż nauczyłem się już nie odzywać w taksówkach, ponieważ każde słowo tu jest niczym zachęta do antysemickiej tyrady. A ostatnio miałem pecha zamieszkać przy ulicy Nusbauma (pewien zoolog), więc samo podanie adresu jest prowokacją ("he, he, i nie wstyd tak panu?"). Niedawno rozochocony moim miejscem zamieszkania kierowca, kiedy tkwiliśmy w korku na jednym z mostów, pojechał po całości: Jak mam pana zawieźć, jak te Żydy i pedały od siedemnastu lat nie są w stanie obwodnicy postawić; bo na Ursynowie dwustu pojebów protestuje, nikt im nie powiedział, że w mieście będą mieszkać, a nie w Wólce, jak ich rodzice, wieśniaki. [...]

Taki tekst odnalazłem w sieci, gdy zastanawiałem się, co można byłoby napisać na temat ulicy Nusbauma na warszawskiej Pradze.

Ech, ci nasi taksówkarze...

09:18, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (34) »
środa, 11 marca 2009

Dziś zapraszam wszystkich w miejsce, gdzie zaczyna się ulica Stalowa.

Trzeba przyznać, że Stalowa nie cieszy się w naszym mieście dobrą sławą, przeciętnemu warszawiakowi kojarzy się z miejscem nieprzyjaznym i niebezpiecznym - takim, w którym łatwo stracić portfel i dostać "w michę". Na ile te opinie są uzasadnione, tego nie wiem, mnie tam żadna krzywda nigdy nie spotkała, ale stereotyp jest jaki jest. Dlatego o Stalowej wielu słyszało, ale nie każdy pofatygował się, aby ją na własne oczy zobaczyć. A więc ja to zrobię za nich - w końcu między innymi od tego jest ten fotoblog :)

Ulica Stalowa już kilka razy na tym blogu gościła. Była tu więc nieco odrapana kamienica, był czarno-biały widoczek świadczący o tym, ze na Stalowej czas biegnie wolniej, był wymarły zakład fotograficzny, kolejna odrapana kamienica oraz podejrzane podwórka - czyli całkiem pokaźna kolekcja się nazbierała. Uczciwie trzeba jednak przyznać, iż niektóre kamienice w tej części Pragi (w tym także na samej Stalowej) niedawno wyremontowano, a więc i tu sprawy idą ku lepszemu. Powolutku, ale jednak.

W miejscu widocznym na zdjęciu zbiegają się trzy ulice - Inżynierska (fotografowałem tam kiedyś miejscowe dzieciaki), 11.Listopada i oczywiście Stalowa, która tutaj bierze swój początek. Domy widoczne po prawej stronie zdjęcia stoją przy Stalowej właśnie, skręcają tam również tory tramwajowe. Przez całe lata jeździła tam kultowa linia "4", dziś pomyka tam "32". Grunt, że coś tam jeździ.

I to by było na tyle, bo właśnie opuściła mnie wena. Bez lurowatej kawy przepitej podejrzanym środkiem chemicznym o czerwonawej barwie (czyli tzw. napojem energetycznym) wysiadają mi resztki mózgowych zwojów...

17:37, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (22) »
czwartek, 26 lutego 2009

Pomnik Kościuszkowców 1

Pomnik Kościuszkowców 2

Pomnik Kościuszkowców 3

Na Pradze-Północ, u zbiegu Wybrzeża Helskiego i Okrzei, znajduje się Pomnik Kościuszkowców.

Pomnik odsłonięto w 1985 r., upamiętnia on próby niesienia pomocy Powstaniu Warszawskiemu podejmowane przez żołnierzy 1.Warszawskiej Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki. Więcej na temat pomnika przeczytacie tutaj:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomnik_Ko%C5%9Bciuszkowc%C3%B3w

Sama dywizja swoją pierwszą bitwę stoczyła pod Lenino na Białorusi (stąd napis na pomniku), później m.in. walczyła o warszawską Pragę, przełamywala Wał Pomorski, forsowała Odrę, a na koniec brała udział w walkach o Berlin.

Dzś już nie walczymy o Warszawę i Berlin, dziś podobno przyjaźnimy się z Niemcami. I tak sobie myślę, że skoro zbliża się rocznica wyzwolenia Wrocławia (6 maja) oraz rocznica wyzwolenia Szczecina (26 kwietnia), to moglibyśmy zaprosić z tej okazji naszych niemieckich przyjaciół, niech i oni włączą się aktywnie w obchody tych rocznic. W szczególności warto zaprosić panią Erikę Steinbach. Wiem, że słysząc o wyzwoleniu Wrocławia, pani Erika mogłaby skrzywić się okrutnie, ale skoro mamy się przyjaźnić, to trzeba coś od siebie dać, prawda? Przyjaźń wymaga poświęceń :)

Tak, wypijmy za przyjaźń...

18:05, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (29) »
środa, 25 lutego 2009

Warszawa-Praga, ul.Targowa

Targowa, główna ulica Pragi, jest teoretycznie szeroka jak rzeka. Ogromna odległość między pierzejami budynków po obu stronach, gigantyczna ilość pasów dla samochodów, torowisko tramwajowe... Tylko jak to się dzieje, że trudno po takiej "szerokiej" ulicy przejść piechotą, a o komfortowym mijaniu się można zapomnieć?

Miasto dla samochodów już mamy. Kiedy doczekamy się miasta dla ludzi? Pytania, pytania, pytania...

09:56, warszawa78 , Praga
Link Komentarze (22) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6