| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Bielany

wtorek, 02 czerwca 2009

Trzeci Świat - Bielany

Nie trzeba jechać do Afryki ani odwiedzać najdalszych zakątków Azji, aby znaleźć się w Trzecim Świecie. Albowiem Trzeci Świat można bez problemu znaleźć w Warszawie, na przykład na Bielanach.

Tak to niestety wygląda koło przystanku Aspekt, na pograniczu Wawrzyszewa i Chomiczówki... Chociaż nie, malarii i żółtej febry jeszcze w tym miejscu nie stwierdzono. Dobre i to!

19:22, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (26) »
środa, 22 kwietnia 2009

Aleja Zjednoczenia - Bielany

Można mówić, że Warszawa to koszmarne miejsce do życia. Można pisać, że wokół tylko hałas, tłok i betonowa pustynia. A można też zamiast tego narzekania wybrać się np. na Stare Bielany.

Oto widzicie na na załączonym obrazku Aleję Zjednoczenia. No i co? Macie tu zgiełk, hałas i masakrycznie gęsto upakowane domy? :)

A tak szczerze powiedziawszy, to przeznaczenie tej ulicy miało być kiedyś zupełnie inne. Według przedwojennych planów miała to być część trasy międzydzielnicowej łączącej Bielany z Powązkami i dalej z Wolą. Planów nie zdążono zrealizować, wybuchła wojna, a po wojnie wszystko się kompletnie pozmieniało i to położona 1,5 km dalej Trasa Armii Krajowej łączy dziś Bielany z Powązkami i Wolą, a Aleja Zjednoczenia stała się już chyba na zawsze ulicą lokalną. Co nie jest jej wadą, wręcz przeciwnie!

Lubię to miejsce. Lubię niesamowicie.

13:45, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (14) »
wtorek, 14 kwietnia 2009

Bielany - teren Akademii Wychowania Fizycznego

To zdjęcie nie stanowi przełomu w dziejach tego fotobloga, tym zdjęciem nie chcę niczego udowodnić. Chcę tylko wyrazić swoją radość, że przyszła do nas wiosna.

Zieleń na drzewach nie jest jeszcze soczysta, jest nieśmiała a nie bujna, ale jest. Jakże kontrastuje to z gołymi kikutami, które oglądaliśmy jeszcze niedawno. Ta zieleń to najlepszy znak tego, że grube zimowe kurtki można wreszcie definitywnie rzucić na dno szafy. Oczywiście nie zapominajmy obłożyć przy okazji szafy stosownymi preparatami, jako że mole nie próżnują :)

Zdjęcie zrobiłem na Bielanach na terenie Akademii Wychowania Fizycznego. O samej Akademii (znanej powszechcnie po prostu jako AWF) możecie przeczytać tutaj:

http://www.awf.edu.pl

Na stronie AWF znajdziecie m.in. pokaźną galerię zdjęć, zachęcam do obejrzenia. Tu od siebie napiszę tylko, że Akademia położona jest w przepięknym miejscu, na rozległych terenach zielonych, tuż obok rozciąga się Las Bielański, a po przeciwnej stronie ulicy Marymonckiej niska willowa zabudowa z wieloma domami z czasów przedwojennych. Nie dziwi więc, że zarówno AWF jak i tereny przyległe to miejsce uwielbiane przez spacerowiczów. I nie są to żadne dalekie przedmieścia - całość leży ok. 7-8 km od ściesłego centrum Warszawy (jak na stołeczne warunki to naprawdę niedużo) i kilkaset metrów od stacji metra.

Po co o tym wszystkim piszę? Otóż wśród wielu osób wciąż pokutuje opinia, że Warszawa to betonowa pustynia i miejsce, w którym nie da się żyć. Ci, którzy tak piszą, chyba zupełnie tej naszej Warszawy nie znają...

09:40, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (25) »
niedziela, 12 kwietnia 2009

wawrszyszew - osiedle jak z bajki

Na Wawrzyszewie przy ulicy Hansa Christiana Andersena wyrósł taki oto zaczarowany blok.

Ogólnie bajkowo płynie życie na Warzyszewie. Może tylko jakaś dziewczynka splajtowała, nie zrobiwszy biznesu na handlu zapałkami, a jakieś brzydkie kaczątko, nie doczekawszy metamorfozy, trafiło właśnie na stół w formie pieczeni, ale generalnie nie ma chyba co narzekać. Sprawy w kraju idą nieustannie ku lepszemu, o czym zapewnia nas codziennie telewizja TVN.

Jesteście optymistami? :)

07:34, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (20) »
środa, 01 kwietnia 2009

warszawa - bielany

Ulica Schroegera na warszawskich Bielanach gościła tu już mnóstwo razy, dziś zagości po raz kolejny. Wolno mi, prawda? :)

Gdyby kogoś interesowało, co to za budynek widać na zdjęciu, to od razu wyjaśniam, iż jest to tzw. Dom Nauki (należący do Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego) i świadczą tam uslugi hotelowe, czyli mówiąc prościej można sobie tam kimnąć, za odpowiednią opłatą oczywiście. Szczegóły tutaj:

http://www.cmkp.edu.pl/~domn/

W końcu jak już nocować, to w ładnej okolicy! :)

10:00, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (18) »
niedziela, 29 marca 2009

Warszawa, osiedle Piaski

Widoczna na zdjęciu szkoła, położona w środku osiedla Piaski na warszawskich Bielanach, wzniesiona została za późnego Gomułki lub za wczesnego Gierka, nie wiem dokładnie. W każdym razie swoim kształtem przypomina typową "tysiąclatkę". Jednym słowem prawie zabytek! Ale ci ludzie wyglądają na jeszcze starszych. A że internet wkracza teraz dynamicznie pod strzechy, to kto wie, może mimo swojego wieku mają konto na Naszej Klasie? :)

Dobra, przyznam się, nie pasuję do dzisiejszych czasów, gdyż nie mam kontana Naszej Klasie. Kto również nie ma konta na Naszej Klasie, ręka do góry!

Nie, nie mam nic przeciwko Naszej Klasie, po prostu chciałem się z Wami podzielić wiadomością o swoim społecznym nieprzystosowaniu...

11:53, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (38) »
poniedziałek, 16 marca 2009

Warszawa - Chomiczówka

Osiedle Chomiczówka, na którym mieszkam, jest piękne, wspaniałe i ogólnie rzecz biorąc boskie.

Jakiś czas temu pisałem wprawdzie, że nie przepadam za tym miejscem, ale teraz wiem, jak bardzo się myliłem. Zresztą czy to takie dziwne? Sporo z Was żyje z pewnością w związku z drugą osobą - i powiedzcie szczerze (sami sobie, mi nie musicie), czy zawsze była to miłość od pierwszego wejrzenia? Czasem do miłości po prostu trzeba dojrzeć, dorosnąć do niej, a nie konsumować od razu na łapu capu. Zgadza się? :)

A więc Chomiczówka boska jest i już. A te bloczki, które tu widzicie, stoją przy ulicy Renesansowej. Nazwa jest tu jak najbardziej odpowiednia, albowiem z pewnością sam Leonardo da Vinci nie powstydziłby się takiej architektury, Michał Anioł też pewnie nie. Osiedle zaczęto budować w latach 70-tych w czasach tow.Gierka i tę dekadę można śmiało uznać za polski neorenesans (jeśli ktoś Wam powie, że neorenesans był w 19.wieku, to mu nie wierzcie). Mam tu wieką nadzieję, że zarówno całe osiedle jak i poszczególne bloki zostaną wzorem Pałacu Kultury im.Józefa Stalina wpisane do rejestru zabytków. Takie miejsca, niewątpliwie cenny element naszego dziedzictwa kulturowego, warto chronić.

A tak na serio, to zobaczcie, ile zielonej przestrzeni jest między tymi blokami. Żadne nowe osiedle za płotem Wam tego nie da...

18:28, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (22) »
niedziela, 01 marca 2009

Warszawa-Bielany, ul.Przybyszewskiego

Ulicy Przybyszewskiego na Bielanach po prostu nie da się nie lubić. Tak uważam i myślę, że każdy, kto tam zajrzy, wnet podzieli moje zdanie.

Zabudowa tej ulicy to mieszanka budynków przedwojennych oraz domów zbudowanych tuż po wojnie. Należy podkreślić fakt, iż oba te typy świetnie ze sobą współgrają, co w późniejszych powojennych latach nie było już niestety standardem. Faktem jest, iż budynki z lat 40-tych i 50-tych projektowali architekci wykształceni przed wojną i to widać - nawet funkcjonując w ciasnych ramach narzuconego odgórnie socrealizmu, ci ludzie potrafili stworzyć coś naprawdę dobrego.

Warstwę przedwojenną już razdrugi prezentowałem, teraz pokazuję domy z powojennych lat. Przyjrzyjcie się - czyż nie jest to coś nieskończenie lepszego, niż to, co wzniesiono później w czasach Gomułki i Gierka? Ja uważam, że jest! Tylko pewnie mieszkania w środku są małe, bo takie wtedy czasy były, ale z zewnątrz naprawdę jest na co popatrzeć. 

A czy Wy byliście kiedyś na Przybyszewskiego? Jeśli nie, musicie to nadrobić koniecznie!

11:59, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (27) »
niedziela, 08 lutego 2009

Warszawa-Bielany

Na dalekich Bielanach, na rogu ulic Kasprowicza i Przy Agorze, wyrósł jakiś czas temu nowy blok.

Ogólnie budownictwo na Bielanach ruszyło z kopyta, a "winne" jest temu oczywiście warszawskie metro, które po wielkich bólach zostało w końcu dociągnięte aż do samiutkiej huty. Jako mieszkaniec Bielan mam ogromną nadzieję, że wraz z nowymi blokami pojawią się też kawiarnie, knajpki, restauracje... Bo niestety na razie Bielany to kulinarne zadupie i takiemu Ursynowowi pod tym względem do pięt nie dorastają, nad czym jako urodzony łasuch bardzo boleję.

Jest tylko jeden problem, który może bardzo utrudnić rozwój budownictwa na Bielanach - huta. Huta wciąż działa i co najgorsze nie zamierza się zwinąć. W moim odczuciu tereny w pobliżu metra nie są dobrym miejscem na prowadzenie przemysłowej działalności, a sam zakład jest jak osinowy kołek wbity w serce dzielnicy. Skoro huta nie chce się wynieść, to zadaniem władz miasta powinno być maksymalne utrudnianie działalności zakładu, krok po kroku i rok po roku. Kochani rządzący, nasyłajcie na hutę urząd skarbowy, sanepid, nadzór budowlany, inspekcję pracy i w ogóle wszystko, co tylko się da. Należy tak obrzydzić włodarzom huty życie, aby w końcu wynieśli się stąd z podkulonym ogonem. Choćby za 10 czy 20 lat, ale wynieść się muszą. Ot co.

A na koniec swoich rozważań wspomnę, co też znajdowało się kiedyś w miejscu, gdzie dziś stoi widoczny na zdjęciu blok. Był to mały pawilon, w którym mieścił się spożywczak oraz typowa mordownia (okupowana z reguły przez lokalną klasę robotniczą), a całość, o ile mnie pamięć nie myli, nosiła domną nazwę "Kombinat Gstronomiczno-Handlowy Hutnik". Ot taka lokalna ciekawostka :)

A poza tym uważam, że huta powinna być zniszczona.

12:09, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (23) »
niedziela, 01 lutego 2009

zima na warszawskich Bielanach

Tegoroczna zima nie daje jednak o sobie zapomnieć. Niedawno ją pożegnaliśmy, pogodziliśmy się już chyba z jej odejściem, a tu proszę, ona znowu powraca.

Nie jest to co prawda zima tak intensywna, jak choćby ta, która w 1941 roku wymroziła niemieckie kolumny pod Moskwą, ale swój urok ma. Przyjemnie tak zerknąć za okno na sypiący śnieg lub pospacerować sobie po białym puchu. Tylko samochód gorzej się prowadzi (przynajmniej dopóki drogowcy się nie sprężą), ale przecież nie można mieć wszystkiego. Co prawda przydałby się porządniejszy mróz, bo teraz temperatura oscyluje w okolicach zera, więc nie wiem, jak długo ten śnieg się utrzyma, ale na razie trzyma się dzielnie.

Zdjęcie zrobiłem na Bielanach przy ul.Płatniczej. Ta uliczka znana jest przede wszystkim z gazowych latarni, ale o nich napiszę innym razem, gdy zgromadzę odpowiednie zdjęcia. Ciekawostką jest, że dzisiaj latarnie świeciły za dnia. Czyli jednak ten kryzys gospodarczy nie jest aż tak duży, skoro stać nas na taki luksus jak latarnie świeciące w ciągu dnia. Od razu można odetchnąć z ulgą i z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Serce rośnie!

Czyli jest zima, nie ma kryzysu, zatem jest fajnie. Oby tak dalej!

03:05, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (27) »
poniedziałek, 12 stycznia 2009

Wrzeciono 1

Wrzeciono 2

Wrzeciono 3

Warszawa obfituje w perełki architektury, a zima to cudowna pora na robienie zdjęć. Zgadzacie się, prawda?

Piękna architektura i zima... Jeśli te dwie rzeczy zgramy ze sobą, uzyskamy naprawdę fantastyczne fotografie, ktorymi śmiało będziemy mogli się pochwalić. No to niniejszym chwalę się i zapraszam na osiedle Wrzeciono (dzielnica Bielany).

Osiedle Wrzeciono jest fascynujące. Ujmuje mnie piękną i wysublimowaną architekturą skrojoną na miarę człowieka. Projektantów tych budynków z pewnością cechował głęboki humanizm, pozwalający im pochylić się z troską nad potrzebami ludzi pracy. Oto dominująca wcześniej architektura burżuazyjna, obliczona na wyciśnięcie ostatniego grosza z wyskiwanych warstw ludności, zastąpiona została postępowym budownictwem zaspokajającym bytowe potrzeby społeczeństwa, a przy tym zachwycającym surowym pięknem wznoszonych brył.

Wrzeciono to miejsce, które kusi, ujmuje, fascynuje i zachęca do bliższego poznania. To oaza piękna, do której zawsze chce się wracać. Jestem przekonany, że wkrótce w całej Warszawie zapanuje moda na Wrzeciono - to miejsce jest tego warte!

A jeśli ktoś nie widzi tutaj piękna, proponuję mu udać się do okulisty. Badajmy wzrok, to nie boli! :)

13:25, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (30) »
poniedziałek, 29 grudnia 2008

Dziś na blogu przedwojennych klimatów ciąg dalszy, tym razem zapraszam na ulicę Przybyszewskiego na Bielanach.

Kiedyś tę ulicę pokazywałem w wiosennej szacie, teraz pora na małą zmianę scenerii. Ale te budynki są na tyle ładne, ze chyba w każdej szacie im dobrze, nie sądzicie?

Do 1951 roku ulica Przybyszewskiego leżala na totalnych peryferiach, jakieś 300 metrów stąd kończyła się Warszawa. Jak widać peryferia wcale nie muszą kojarzyć się z ogromnymi blokowiskami lub rzędami bezpłciowych szeregowców schowanych za szlabanem i płotem. Kiedyś naprawdę umiano w Polsce budować, tradycje w narodzie są i mam nadzieję, że kiedyś, porzuciwszy dziką i chaotyczną urbanistykę, będziemy potrafili do nich nawiązać. Dziś budujemy osiedla i enklawy, ale może któregoś pięknego dnia z powrotem zaczniemy budować miasto?

Podziwiając piękną przeszłość i czekając na lepszą przyszłość, pozdrawiam czytelników osadzonych w skrzeczącej teraźniejszości.

09:59, warszawa78 , Bielany
Link Komentarze (25) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5