| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Ludzie

czwartek, 21 maja 2009

dwie panie

I podczas, gdy jedna z pań wciąż się wahała, druga odważnie skierowała ku słońcu swoje oblicze...

Prawda jest taka, że opalać można się zawsze i wszędzie. Zamiast na Kretę, można pojechać na Grochów, a zamiast szaleć na Majorce, można zażywać słonecznych kąpieli w Falenicy. Bo podstawą są przecież dobre chęci, a nie konkretna geograficzna lokalizacja :)

A jeśli nie ma słońca? To nie jest wielki problem, zawsze przecież można zgrillować swoją skórę w sposób sztuczny, korzystając z nowych siedmioletnich lamp i kolejnej super hiper megapromocji. Choć ja oczywiście rekomenduję wszystkim metody naturalne.

Lubicie się opalać?

PS. Te dwie panie zażywały kąpieli słonecznej w Al.Solidarności koło kina Femina.

08:02, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (18) »
poniedziałek, 18 maja 2009

Depilować albo nie depilować - oto jest pytanie. Z tym depilacyjnym dylematem mierzyła się dziś jakaś pani w Al.Solidarności.

A panowie?

Ze względu na to, że mężczyźni mają o wiele bujniejsze owłosienie zabiegi depilacyjne trwają dłużej niż u kobiet. Do najczęściej depilowanych miejsc przez mężczyzn uważa się klatkę piersiową, głowę, okolice intymne oraz pachy. Do depilowania klatki piersiowej używane są maszynki do golenia oraz plastry z woskiem. Golenie włosów na głowie daje mężczyźnie szczególne poczucie świeżości i czystości.

Powyższe herezje przyczytałem tutaj:

http://depilacjawoskiem.com.pl/depilacja-mezczyzn

Nie, to nie dla mnie. Zostawmy tę przyjemność kobietom.

20:27, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (24) »
piątek, 08 maja 2009

brzuch

Stefan Starzyński chciał, aby Warszawa była wielka. Dziś stoi sobie na Placu Bankowym i podziwia wielkie brzuchy warszawiaków.

No dobra, sam się chyba muszę poodchudzać, bo jeszcze ktoś mi kiedyś podobną fotę strzeli... A zatem pijmy piwo, wypijmy za odchudzanie! :)

18:38, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (30) »
środa, 06 maja 2009

warszawiacy na pradze

Praskie spojrzenia... Jest w nich pewna surowość i posępność. Ot proza życia...

Nie bójcie się, nikt na mnie za to zdjęcie nie nakrzyczał, nikt nawet nie zauważył, że je robię. Lata wprawy robią swoje.

Miejsce: Praga, przystanek tramwajowy przy CH Wileńska.

14:51, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (24) »
czwartek, 23 kwietnia 2009

warszawiacy na krakowskim przedmieściu

Ludzie widoczni na zdjęciu są ofiarami niedawnego wypadku tramwajowego, choć jeszcze o tym nie wiedzą. Jak to w ogóle możliwe?

Celem odpowiedzi na to pytanie ustalmy ciąg zdarzeń. A zatem...

Podczas jazdy tramwajem trzymałem w ręku aparat (tak, wiem, powinienem był trzymać w torbie). Tramwaj przyładował w drugi tramwaj, przewróciłem się, zaryłem w podłogę łokciem a przy okazji zarył też obiektyw aparatu. Obiektyw przeżył, ale stłukł się nakręcony na obiektyw filtr polaryzacyjny. Wskutek braku filtra polaryzacyjnego nie mogłem fotografować widoczków zawierających niebo, bo wyszłoby na zdjęciach brzydkie niebo jasnoniebieskie a nie ładne granatowe. Postanowiłem zatem focić obiekty, gdzie filtr polaryzacyjny nie jest niezbędny. No i padło na tych ludzi, to ich wyznaczyłem sobie na obiekt do focenia. I tak oto wskutek zdarzeń wywołanych tramwajowym wypadkiem stali się oni ofiarami, gdyż trafili na tego fotobloga.

A może oni wcale nie są ofiarami, może trafienie tutaj to jest jakiś zaszczyt? Jak myślicie? Czy chcielibyście, aby Wasze zdjęcia trafiły na tego fotobloga?

Dobra, i tak wiem, że nie chcecie...

Miejsce: Krakowskie Przedmieście, przystanek przy bramie uniwersyteckiej.

14:09, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (22) »
środa, 22 kwietnia 2009

Warszawa - uśmiechnięte dziewczę

Czy my Polacy lubimy się uśmiechać?

Obiegowa opinia głosi, że niekoniecznie. I w sumie trudno się z tą opinią nie zgodzić - jeśli ktoś idzie uśmiechnięty ulicą, często podejrzewamy, że jest pijany, niespełna rozumu lub coś knuje. Uśmiechając się samemu, możemy nagle usłyszeć dobrą(?) radę "Nie uśmiechaj się tak, bo to głupio wygląda". A więc uśmiech nie jest w naszym narodzie ceniony zbyt wysoko.

Gdy kłócimy się o coś, to też na zabój, bez jakiegokolwiek dystansu. Do głowy nam nie przyjdzie, aby raz na jakiś czas przerwać kanonadę, uśmiechnąć się do przeciwnika i razem pośmiać się z toczonego sporu, z wykrzyczanych górnolotnych haseł i z absurdalności całej sytuacji (bo niestety wiele sporów jest absurdalnych, groteskowych i jałowych, a mnóstwo przykładów dostarczają nam codziennie np. nasi politycy). Co to, to nie! Należy jeszcze mocniej zacisnąć zęby, sprężyć się i ostatnim wysiłkiem wdeptać przeciwnika w ziemię. Nawet, gdybyśmy wykłócali się, czy lepsza jest pomidorówka z ryżem czy z makaronem, nie możemy popuścić nawet na chwilę. Przeciwnik musi zostać zgnębiony, zdeptany, musi leżeć na obu łopatkach lub twarzą do ziemi. I dopóki go do tego stanu nie doprowadzimy, spocząć nie możemy. Ja oczywiście wyjątkiem nie jestem i zapewniam Was, iż wkrótce znów coś o moich "ukochanych" Gazetowych adminach napiszę, a to, że sam coraz mniej ogarniam, o co właściwie w tym całym sporze szło, zupełnie mi nie przeszkodzi :)

Co zatem? Może po prostu bierzmy przykład z tego dziewczęcia, co je tu na zdjęciu widzicie i uśmiechajmy się częściej. Traktujmy uśmiech jako coś pozytywnego a nie jako przejaw nienormalności. Starajmy się też trzymać dystans przy okazji toczonych przez nas sporów i nawet w zwolenniku nielubianej przez nas partii politycznej dostrzeżmy człowieka :)

A teraz kończę to wymądrzanie się, albowiem muszę wrócić do dyskusji o Dworcu Wschodnim, dyskusji coraz bardziej groteskowej i jałowej. Muszę zgnębić przeciwnika, wbić go w ziemię i powalić na łopatki.

Bo w końcu czy drogowskaz podąża drogą, którą wskazuje?

Miejsce: Skrzyżowanie Al.Jana Pawła II i Al.Solidarności.

07:26, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (33) »
sobota, 18 kwietnia 2009

warszawa, al.jerozolimskie

Wczorajszy dzień, 17 kwietnia 2009 r. nie zapisał się niczym wyjątkowym w historii Warszawy i Polski. Ot był, minął i już go nie ma. Hałas i ruch był jak zwykle, jak codzień trąbiły samochody, turkotały tramwaje, na domach wisiały sobie reklamy, w radiu jak zwykle mówili o kłótniach polityków a ulicami przemykali zmęczeni i skwaszeni ludzie.

Ale może dla kogoś był to jednak dzień wyjątkowy? Może komuś urodziło się dziecko, może ktoś dostał wymarzoną pracę, a ktoś inny spotkał właśnie wczoraj miłość swojego życia? W końcu historia nie musi być jedynie oficjalna, wielka i narodowa. Każdy z nas ma przecież swoją własną historię....

Czemu o tym piszę i do czego właściwie zmierzam? Zerknijcie sobie tutaj:

http://www.byostory.com/Idea.html

No i co Wy na to, drodzy czytelnicy? Bo mi spodobało się to od razu. Warszawa, miasto martyrologicznych tablic i ponurych pomników, potrzebuje takich inicjatyw. To miasto żyje, dostrzegajmy to i cieszmy się tym.

Może nawet ten skwaszony pan ze zdjęcia uśmiechnie się czasem? :)

Miejsce: Aleje Jerozolimskie, przystanek tramwajowy koło Smyka.

11:55, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (23) »
środa, 08 kwietnia 2009

warszawska kobieta

Nie wiem, czemu zrobiłem to zdjęcie. Ot jakiś taki odruch, gdy stałem wściekły na przystanku i czekałem na tramwaj, który za nic w swiecie nie chcial nadjechać...

I wyszła z tego taka tam fotka, przeciętna jak kolejny dzień na tym ziemskim padole... Ale ostatecznie czy każdy dzień musi dostarczać nam niezapomnianych wrażeń i fantastycznych wzruszeń?

PS. Pani ze zdjęcia była moją współtowarzyszką niedoli, też czekała na tramwaj.

Miejsce: Praga, zbieg 11.Listopada, Inżynierskiej i Stalowej.

10:59, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (18) »
czwartek, 02 kwietnia 2009

Warszawa, okolice CH Arkadia

Trzeba przyznać, że perspektywa możliwości zakupu telewizora na raty potrafi skutecznie wyciągnąć ludzi z domów i wygenerować całkiem duży ruch pieszy.

A firmy windykacyjne już pewnie zacierają ręce...

Miejsce: Przejście dla pieszych tuż obok CH Arkadia. Ten tłum zmierza właśnie tam.

20:05, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (25) »
środa, 11 marca 2009

warszawianka

Nie lubię, gdy ludzie chodzą po ulicy z obojętnym wyrazem twarzy. Są wtedy jacyś tacy bezbarwni, bezkształtni i w ogóle do niczego. Lubię natomiast, gdy ktoś wyraża swoją osobowość za pomocą mimiki twarzy. Tak, jak ta pani.

Dlatego apeluję do Was - niech obojętność nigdy nie gości na Waszych twarzach. Róbcie miny takie, jakie dusza zapragnie, bądźcie sobą i wyrażajcie siebie. Zdejmijcie Wasze maski, odsłońcie Wasze prawdziwe oblicza, niech na naszych ulicach zagości szczerość i bezpośredniość!

A tak poza tym, to jestem zdrowy :)

10:20, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (30) »
sobota, 07 lutego 2009

zakochaj się w Warszawie

Za komuny to jednak było gorzej. Zamiast miłości proponowano nam przyjaźń. To nic, że między narodami.

Nie trzeba się chyba domyślać (a pewnie niejeden z nas przeżył to osobiście), jak się czuje np. facet, gdy zakocha się w dziewczynie na zabój, a ta oferuje mu przyjaźń, nazywa fajnym kumplem itd. W takiej chwili każdy wie, że przyjaźń miłości do pięt nie dorasta.

Ale teraz przyjaźń już nie jest na topie, teraz to miłość jest trendy. Zbliżają się Walentynki (umiejętnie wylansowana przez media i handlowców "nowa świecka tradycja"), hasło promujące nasze miasto to "Zakochaj się w Warszawie" i nawet nasz PR-owsko znakomity premier deklaruje, że uprawia politykę miłości. No to cóż zostaje mi, skromnemu blogerowi? Ano muszę się do tej miłosnej karuzeli przyłączyć. A zatem wklejam odpowiednie zdjęcie :)

Ale mimo wszystko nie przesadzajcie z tą miłością, bo jeszcze głowę stracicie! I kto Wam ją wtedy przymocuje z powrotem? :)

11:51, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (27) »
piątek, 06 lutego 2009

Warszawa - kobieta i tramwaj

W pewne czwartkowe popołudnie, na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Alej, na widok tramwaju owa krucha niewiasta aż odpłynęła.

Trudne i skomplikowane są relacje pasażerów z warszawską komunikacją miejską...

10:04, warszawa78 , Ludzie
Link Komentarze (19) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7