| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Mokotów

sobota, 27 czerwca 2009

Mokotów

Zdjęcie, które widzicie, zrobiłem ostatniej zimy w okolicach skrzyżowania Al.Lotników i Modzelewskiego na Mokotowie. Piękne miejsce, nieprawdaż?

A dziś? Dziś zimy już nie ma, dziś mamy równie wspaniałe lato. Mamy cudowny efekt cieplarniany, o którym słyszymy w telewizji, czytamy w gazetach, tylko za oknem go jakoś nie widać. Ale to mały szczegół, nieistotny w zasadzie. Cieszmy się tym gorącym latem, radujmy się nim, rozkoszujmy się, rozsmakowujmy, delektujmy...

I niech chociaż w Waszych sercach zagości dużo ciepła. W tych pięknych okolicznościach przyrody to się naprawdę bardzo przydaje! :)

11:20, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (56) »
sobota, 06 czerwca 2009

Nad osiedlem Służew zgromadziły się ciemne chmury... Co z tego będzie? Kto wie...

Bądźmy optymistami, będzie dobrze :)

23:37, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (18) »
wtorek, 02 czerwca 2009

Potok Służewiecki

Czy patrząc na to zdjęcie, domyślilibyście się, że jest to Warszawa?

Otóż jest to Warszawa jak najbardziej i nie są to nawet dalekie przedmieścia. To miejsce leży ok. 7 km od centrum miasta (jak na Warszawę jest to naprawdę mało) i co więcej znajduje się na pograniczu dwóch wielkich dzielnic - Mokotowa (największa pod względem ludności dzielnica Warszawy) i Ursynowa (3.miejsce pod tym względem). To miejsce to Potok Służewiecki, do którego przylegają rozległe tereny zielone.

O potoku możecie szczegółówo przeczytać tu:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Potok_S%C5%82u%C5%BCewiecki

I naprawdę przeczytać warto, tu przytoczę fragmenty najciekawsze:

Współcześnie potok jest silnie zanieczyszczony i ze względu na swoją nieprzyjemną woń potocznie nazywany jest Smródką. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy jest fakt, że od połowy lat 70. XX w. do roku 1999 potok oficjalnie uznawany był za odkryty kanał ściekowy, który do dziś (już po przywróceniu mu statusu cieku naturalnego) odprowadza ścieki opadowe z ok. 10% powierzchni Warszawy. Oprócz ścieków opadowych do potoku dostają się wprowadzane nielegalnie substancje ropopochodne i barwniki, o czym zarządzające Jeziorem Wilanowskim (do którego uchodzi Potok Służewiecki) Muzeum Pałac w Wilanowie złożyło w ostatnim czasie dwa doniesienia do prokuratury – w grudniu 2005 i w marcu 2007.

Świetnie, prawda? To spójrzmy dalej:

W okresie letnim, po gwałtownych, burzowych ulewach, potok zamienia się w rwącą rzekę i wylewa na pola pomiędzy ul. Fosa a Arbuzową. Powoduje to całkowite zatopienia położonych tam działek. Po wylaniu rozlewisko potrafi utrzymywać się przez 2 tygodnie, przez co nad polami unosi się smród oraz wylęga się plaga komarów. W latach 90. XX w. dochodziło do poważnych zalań i zniszczeń, np. zalanie Doliny Służewieckiej i al. Wilanowskiej. Woda płynęła ul. Karczocha, następnie zalewając ul. Śródziemnomorską, Nicejską i Marsylską na Stegnach. Miało temu zapobiec pogłębianie Potoku - koryto zostało odmulone na odcinku Wilanów – Arbuzowa, ale nie zapobiegło to dalszym powodziom.

No i cóż rzec, nie jest to taki niewinny potoczek, jakby mogło się to na pierwszy rzut oka wydawać.

Ale na zdjęciu to nawet sympatycznie wygląda, widać miałem farta...

10:16, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (42) »
poniedziałek, 25 maja 2009

krzyż - Dolina Służewiecka

Marcin zginął śmiercią tragiczną 29 czerwca 2007 r. Zabił go pijany kierowca.

Nie znałem Marcina osobiście. O całej sprawie dowiedziałem się z internetu, szukając informacji o tym, co się w tym miejscu wydarzyło. Marcin jechał swoim samochodem Doliną Służewiecką, gdy w jego auto wbił się z impetem inny pojazd, prowadzony przez pijanego kierowcę. Pijak skręcał z takim impetem z Al.Komisji Edukacji Narodowej w Dolinę Służewiecką, że stracił panowanie nad pojazdem, przebił się przez pas zieleni, a dalej... Już sami wiecie. Pijak wypadek przeżył, Marcin nie. Zerknijcie tutaj:

http://www.tvn24.pl/2117320,0,0,2,1,wideo.html

Ciekawe, ilu pijanych kierowców wyruszy dziś na warszawskie drogi...

09:46, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (22) »
wtorek, 28 kwietnia 2009

Warszawa, Al.Niepodległości

Podzwiając piękną pogodę za oknem, już chyba zdążyliśmy zapomnieć, że jeszcze niedawno Warszawa wyglądała tak, jak na załączonym obrazku.

Czy ktoś z Was jeszcze tęskni za takimi klimatami? :)

Zdjęcie zrobiłem w Alei Niepodległości w okolicach stacji metra Wierzbno. Aleja Niepodległości to jedna z dwóch głównych ulic Górnego Mokotowa (drugą jest Puławska), liczy sobie uczciwe 5 km (no może 4,9 km, tak mówi przynajmniej warszawska encyklopedia internetowa) i zabudowana jest w sposób różnoraki - mamy sporo przedwojennych modernistycznych kamienic, mamy socrealizm, co jakiś czas podziwiamy PRL-owskie bloki, a czasem między tym wszystkim wyrasta coś nowoczesnego. Jednym słowem klasyczny warszawski misz-masz. Odcinek widoczny na zdjęciu jest akurat jednym z brzydszych, są fragmenty zdecydowanie ładniejsze i być może zagoszczą one kiedyś na fotoblogu. Na razie daję to, co mam :)

Nie tęsknicie za chmurami i szarością, prawda?

15:12, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (18) »
czwartek, 23 kwietnia 2009

Mokotów

Czy coś się dzieje? Nie, tu nie dzieje się nic. Absolutnie nic.

Szczerze powiedziawszy uwielbiam takie lekko zadupiaste miejsca. Lubię zboczyć z głównych szlaków (tylko proszę mnie nie nazywać zboczeńcem!) i delektować się spokojem, leniwie snując się między drzewami, płotami i niskimi domami. Tu nie jęczą tramwaje i nie huczą tabuny samochodów, a sceneria jest idealna do tego, żeby usiąść na trawce i obalić piwko. Skoro Palikot może obalać trunki na ulicy, to mi też wolno, prawda?

Podoba mi się tutaj. Niby to tylko zwykłe bloki mieszkalne, ale jakoś to z sensem towarzysze komuniści zbudowali. Nie przesadzali z wielkością domów, na drzewach nie oszczędzali... Tu jest 100 razy przyjemniej, niż na modnych Kabatach, serio. A przecież wszystko wygląda tak banalnie...

Mówię Wam - w codzienności i banale tkwi potencjał!

Miejsce: Kielecka, róg Różyckiego - 5 minut spacerem od stacji metra Racławicka.

08:42, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (27) »
poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Czy jesteście przesądni?

Dziś jest 13.dzień miesiąca, a zatem zafunduję Wam cały zestaw trzynastek, a sfociłem go przy ul.Różanej na Starym Mokotowie (tudzież Górnym Mokotowie, jak wolą niektórzy). Ogólnie lubię takie zestawienia tabliczek, zawsze to jakieś świadectwo historii, choćby malutkie i świadczące o historii takiej zwykłej a nie o czynach wzniosłych. Ale z drugiej strony czy tylko czyny wzniosłe zasługują na uwagę?

A skoro trzynastki... Czy uważacie liczbę 13 za pechową? Czy boicie się, gdy drogę przetnie Wam czarny kot? Czy łapiecie się za guzik na widok kominiarza? A może korzystacie z usług wróżki?

W wyszperanym w sieci artykule o przesądach znalazłem taki fragment:

Badania przeprowadzone przez OBOP dowiodły, że niemal 60% Polaków wierzy w przesądy. W tej liczbie większość to kobiety – do wiary w przesądy przyznaje się 65% pań. Mężczyzn jest jednak niewiele mniej, bo 51%. Co ciekawe, większość z nas wierzy w te znaki losu, które przynoszą szczęście. Ponad połowa respondentów potrafiła wskazać przynajmniej jeden taki przykład. W praktyce faktycznie chętniej łapiemy się za guzik widząc kominiarza, niż spluwamy przez lewe ramię. Skłonność do przypisywania pewnym zdarzeniom magicznego znaczenia charakteryzuje najczęściej gospodynie domowe (74%), osoby pięćdziesięcioletnie i starsze (67%), bezrobotnych (66%), pracowników administracji i usług (64%), a także respondentów, którzy źle oceniają swoją sytuację materialną (63%).

Czyli nie ma bata, jako że sondaże podobno nie kłamią (o czym zapewnia nas np. "Gazeta Wyborcza", publikując kolejny sondaż na temat politycznych preferencji Polaków), to widać gołym okiem, że część z Was wierzy w przesądy. Macie zatem niepowtarzalną okazję, aby się przyznać :)

No to jak, jesteście przesądni czy nie?

PS. Gdybym chciał dowiedzieć się, jaki będzie indeks giełdowy lub kurs walut za pół roku, to absolutnie nie pójdę do żadnego doradcy finansowego. Z dumą pójdę do wróżki. Skuteczność prognoz podoba, a wróżka podobno jest tańsza.

09:07, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (25) »
wtorek, 24 marca 2009

Slużewiec Przemysłowy

Służewiec Przemysłowy, ul.Postępu

Warszawa - Służewiec Przemysłowy

ul.Postępu - Warszawa

Służewiec Przemysłowy - dzielnica Mokotów

Na peryferiach dzielnicy Mokotów, w pobliżu radomskiej linii kolejowej, rozciąga się Służewiec Przemysłowy.

Całkiem ciekawe to miejsce. Niegdyś, jeszcze w czasach PRL-u, zdecydowanie dominował tu przemysł (stąd nazwa tego miejsca), teraz błyskawicznie to się zmienia, w ogromnym tempie powstają nowe biurowce i mieszkania. Jeszcze trochę i trzeba będzie przemianować to miejsce na Służewiec Biurowcowy :)

O biurowcach będzie jednak kiedy indziej (chociaż jeden już pokazywałem), dziś skupię się na warstwie przemysłowej. Czemu właśnie tak? Otóż tereny przemysłowe kurczą się tam w tempie dosyć szybkim i jest prawdopodobne, że za ileś lat po przemyśle pozostanie na Służewcu tylko wspomnienie. Dlatego postanowiłem te przemysłowe widoczki utrwalić - jak już te mury znikną, to pozostaną chociaż zdjęcia, a pracownicy nowych biurowców podczas przerwy w pracy będą mogli wejść na mojego blogaska i zerknąć, co też stało ileś lat temu w miejscu ich wypasionych biur. Inna sprawa, że znikania tych zakładów przemysłowych specjalnie nie żałuję. Nie żywię do nich jakiegokolwiek sentymentu, jak dla mnie mogą sobie zniknąć. 

Na koniec wspomnę o nazwach ulic na Służewcu Przemysłowym. Nazwy te w swoim założeniu miały się zapewne kojarzyć z rozwojem i nowoczesnością. Wszystkie zdjęcia, które pokazuję, zrobiłem na ulicy Postępu, ale oprócz niej jest jeszcze w okolicy Komputerowa, Cybernetyki, Racjonalizacji, Taśmowa, Konstruktorska, Wynalazek... Jednym słowem "władzy ludowej" aspiracji nie brakowało, a że potem nic z tego nie wyszło, to już zupełnie inna sprawa.

PS. Nie musicie pisać, że podoba Wam się to miejsce. Mi też się nie podoba.

10:07, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (23) »
wtorek, 10 marca 2009

park biznesowy na Służewcu

Z przyczyn mi nieznanych kompleks budynków biurowych określa się czasem szumnym mianem "park biznesowy".

Cóż mogę powiedzieć, patrząc na załączone zdjęcie? Chyba tylko tyle, że w przypadku tego budynku (tworzącego wraz z obiektami sąsiednimi kompleks o jakże pięknej nazwie Trinity Park) słowo "park" nie jest słowem użytym na wyrost, lecz świetnie tu pasuje. No bo zobaczcie sami, toż to prawdziwy park! Nawet drzewa są! Co prawda nie wybrałbym się do takiego parku na romantyczny spacer, ale już flaszkę czegoś mocniejszego z przyjemnością bym tu obalił - do obalenia flaszki okoliczna sceneria nadaje się idealnie.

To co, może umówimy się w tym pięknym parku biznesowym na małą popijawę? :)

Miejsce: Mokotów (a ściślej Służewiec Przemysłowy), okolice stacji kolejowej Warszawa Służewiec.

15:29, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (20) »
piątek, 06 marca 2009

kino iluzjon

iluzjon

Przy ulicy Narbutta na warszawskim Mokotowie działało do niedawna kino Iluzjon.

Na wstępie warto zaznaczyć, że Iluzjon nie jest normalnym kinem (o ile za normalne kino dzisiejszych czasów uznamy pachnący popcornem wielosalowy multipleks). Nie prezentują tu strzelanek i mordobicia, lecz tzw. kino ambitne - może dlatego jako prosty chłopak z blokowiska, bojący się "kultury wyższej" jak diabeł święconej wody, byłem tam zaledwie raz?

Ponieważ osobnicy mojego pokroju przeważają liczebnie i kino ambitne nie sprzedaje się tak dobrze, jak produkcje komercyjne, kino Iluzjon boryka się z licznymi problemami. Problemem chyba najważniejszym jest jego siedziba. Otóż budynek przy Narbutta najzwyczajniej świecie się sypie. Oto, co ponad 3 lata temu pisała na ten temat "Gazeta Stołeczna":

Niewątpliwie Iluzjon potrzebuje inwestycji. Jest najbardziej zaniedbanym z działających warszawskich kin. Na widowni stoją chyba najstarsze fotele w stolicy, które skrzypią i się chwieją, przestarzały jest ekran i system nagłośnienia. Kino nie ma klimatyzacji, przez co zimą szczęka się tam zębami, a latem jest tak duszno, że trudno skupić się na filmie.

Nie dodali jeszcze, że dach przecieka. A faktycznie przeciekał. Dlatego kino w końcu musiało się z Narbutta wynieść i tymczasowo zakotwiczyło w Bibliotece Narodowej.

Co dalej z budynkiem przy Narbutta i samym kinem? Kino pewnie będzie się tułać po całej Warszawie, a pochodzący z lat 50-tych budynek... A kto wie, co z nim będzie. Państwo nasze kochane wpisało go do rejestru zabytków i podobno ma remontować, tak przynajmniej piszą tutaj:

http://warszawa.wikia.com/wiki/Kino_Iluzjon

A na razie wygląda to nędznie :(

PS. Narbutta to w ogóle całkiem ładna ulica, pełna przedwojnnej zabudowy. Zrobiwszy zdjęcia kina, szedłem sobie zadowolony, kontemplowałem uroki Starego Mokotowa, minąłem zakład fryzjerski z ciekawym szyldem, rozmyślałem sobie, że ta nasza Warszawa to jednak całkiem urokliwe miasto, gdy nagle... Nagle zerknąłem wgłąb mijanej ulicy Wiśniowej i zobaczyłem sterczącą w oddali iglicę Pałacu Kultury. Przestraszyłem się...

18:14, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (21) »
wtorek, 27 stycznia 2009

Mokotów, ul.Narbutta

W zasadzie nie wiem, po co robiłem to zdjęcie. Ale to już nie jest istotne. Istotne jest to, że ktoś mnie obserwował. Wprawne oko natychmiast wypatrzy owego obserwatora.

I cóż mogę napisać? Chyba tylko to, że czujny naród na tym Mokotowie.

Bądź czujny, wróg nie śpi! :)

Miejsce: Mokotów, ul.Narbutta (w pobliżu skrzyżowania z Kazimierzowską).

10:37, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (29) »
czwartek, 22 stycznia 2009

Mokotów, Al.Wilanowska 1

Mokotów, Al.Wilanowska 2

Ósmego dnia Bóg stworzył bloki.

Nie no, żartuję oczywiście, urażonych przepraszam. Bloki w Polsce stworzyli komuniści, ale nawet po ich odejsciu w hańbie i niesławie pomysł wciąż żyje własnym życiem, wciąż powstają bloki kolejne, z każdym rokiem coraz większe. Ale o tych ostatnich będzie innym razem, dziś na zdjęciach możecie podziwiać czysty PRL. Tylko punkty usługowe przeszły ustrojową transformację i tak oto zamiast punktu repasacji pończoch mamy Słoneczną Wyspę.

Słoneczna Wyspa jest miejscem sprawdzonym, godnym polecenia. Nie wierzycie? Zobaczcie sami:

http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=3194611

A teraz sami powiedzcie, patrząc na te zdjęcia, czy ta bajkowa sceneria nie przypomina Wam znanych i lubianych miejsc takich jak Ibiza, Rodos czy Las Palmas? Blok niczym pięciogwiazdkowy hotel, pawilon niczym pokryta patyną czasu kamieniczka, solarium niczym romantyczna rozgrzana słońcem plaża nad błękitnym morzem... A przecież to tylko nasz poczciwy Mokotów, róg Al.Wilanowskiej i Modzelewskiego. Po co wydawać kupę forsy na zagraniczne wojaże, skoro uruchomiwszy naszą wyobraźnię mamy wszystko tu na miejscu?

A tak w ogóle przed napisaniem tej notki naprawdę nic nie piłem ani nie brałem żadnych dopalaczy. Czerwone wino w bajkowej scenerii Słonecznej Wyspy to melodia przyszłości, teraz jestem trzeźwy...

17:05, warszawa78 , Mokotów
Link Komentarze (25) »
 
1 , 2 , 3 , 4