| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:
1. Adres
2. Księga gości
3. Warszawa - fotoblogi
4. Warszawa w sieci
5. Inne miejscowości
6. Fotoblogi, fotostrony

*** 
Photorama's *** | Toplist

blogi

Photo Blogs - BlogCatalog Blog Directory

Stronę monitoruje stat24

Licznik liczy od 17.07.2007 r.

użytkownicy, wizyty, odsłony


Kolej

wtorek, 19 maja 2009

WKD Warszawa Raków

Warszawa Raków

Panie i panowie, bracia i siostry, towarzysze i towarzyszki, zapraszam Was dzisiaj na przystanek WKD Warszawa Raków.

Dobra, powiedzmy sobie szczerze, to miejsce nie jest szczególnie interesujące. Skoro jednak kiedyś postanowiłem, że pokażę tu na fotoblogu wszystkie warszawskie stacje i przystanki kolejowe (a WKD to też w pewnym sensie kolej, ale o tym za chwilę), to i na Raków przyszedł czas.

Przystanek Warszawa Raków leży sobie w dzielnicy Włochy pomiędzy Włochami "właściwymi" i Aleją Krakowską i choć miejsce wygląda na odludne, to w rzeczywistości z przystanku korzysta sporo pasażerów, bliskość wielu zakładów przemysłowych i punktów usługowych robi swoje. Na zdjęciach pasażerów niestety nie widać, bo właśnie wsiedli do widocznego na 1.zdjęciu pociągu, więc musicie mi uwierzyć na słowo :)

No właśnie, pociągi... Na wszelkich folderach reklamowych WKD zobaczycie nowoczesny wypasiony pojazd. Tak, fajny to on jest, z klimą i ogólnie bajerancki, ale jeździ taki dokłanie... jeden. Cała reszta to wciąż stare zabytkowe gruchoty, choć z wierzchu odmalowane - jeden z tych odmalowanych gruchotów widzicie 1.zdjęciu. Czyli reklama swoje, a życie swoje, tak czasem bywa.

A sama WKD? Skrót ten oznacza Warszawską Kolej Dojazdową. Ni to tramwaj, ni to pociąg, ot taka forma pośrednia (zresztą to nie jest specjalnie istotne, różnice między trammajami a koleją podmiejską powoli się zacierają, a w niektórych niemieckich miastach są wręcz pojazdy, które część trasy pokonują po torach tramwajowych a częśc po kolejowych). O historii i teraźniejszości WKD możecie szczegółowo przeczytać tutaj:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Warszawska_Kolej_Dojazdowa

Tu tylko niezorientowanym pokrótce wyjaśnię, że WKD wozi pasażerów z centrum Warszawy (konkretnie z okolic Dworca Centralnego) do podwarszawskich miejscowości takich jak Pruszków, Podkowa Leśna, Milanówek i Grodzisk Mazowiecki (plus okoliczne wioski leżące na trasie). W Podkowie Leśnej trasa się rozdziela i część składów jedzie do Milanówka a reszta pomyka do Grodziska. Ciekawostką jest, że na trasie kolejki leżą Tworki - dzielnica Pruszkowa znana z funkcjonującego tam dużego szpitala psychiatrycznego. "Powinni go/ją zamknąć w Tworkach!" - to zdanie chyba każdy warszawiak chociaż raz słyszał.

I to tyle o WKD i o przystanku Raków. O Tworkach nie będzie, bo to już poza Warszawą jest :)

15:15, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (23) »
środa, 29 kwietnia 2009

stacja Warszawa

stacja

Stali czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą, że dosyć często pokazuję warszawskie stacje i stacyjki kolejowe - zarówno te dobrze znane jak i te odludne, znane szerzej jedynie tubylcom z przedmieść. Pierwszą stacją, którą pokazywałem na blogu, była stacja "ZOO".

Jeśli zerkniecie na ten stary wpis (z lipca 2007 r.), zauważycie m.in. zapuszczony i porastający trawą peron. Od tego czasu trochę się jednak zmieniło, peron jest nowiutki jak spod igły i znacznie bardziej zachęca do tego, aby skorzystać z usług Kolei Mazowieckich. Podobno zresztą liczba pasażerów jeżdżących warszawskim pociągami podmiejskimi regularnie rośnie i oby tak dalej! Zwłaszcza, jeśli miałoby to oznaczać mniej samochodów na ulicach, mniej korków i spalin.

Na samej stacji życie płynie leniwie (1.zdjęcie) lub bardziej dynamicznie (2.zdjęcie), jednym słowem stawia się tam na różnorodność tudzież płodozmian, jak mawiał mój dziadek spod Grójca. Co prawda dziadek zwykle jeździł PKS-ami a nie koleją, ale to słowo "płodozmian" bardzo mi się podoba i strasznie lubię go używać, więc pozwoliłem sobie użyć go teraz. W końcu po to prowadzi się blogaska, aby móc pisać to, co się chce :)

Owocnego pisania blogasków, umiejętnego stosowania płodozmianu oraz wielu romantycznych chwil spędzonych w pociągach Kolei Mazowieckich życzy jednoosobowa załoga fotobloga.

22:19, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (18) »
sobota, 25 kwietnia 2009

Gołąbki - stacja kolejowa


stacja Warszawa Gołąbki

Cóż można ciekawego napisać o niepozornej stacji kolejowej Gołąbki?

Najciekawsze jest chyba to, że stacja ta leży na samej granicy Warszawy. Jeśli spojrzycie na 2.zdjęcie, to po prawej stronie macie Wielką Warszawę, a po lewej stronie małą podwarszawską wieś Konotopa. Być może stąd wynika fakt, iż ludziska do końca nie mogą się zdecydować, jak tę stację nazwać. O ile na mapach i na rozkładzie jazdy widnieje nazwa "Warszawa-Gołąbki", o tyle na ustawionej na peronie tablicy jedynie same Gołąbki się ostały. Hmmm, może to dlatego, że widoczne na zdjęciach tory leża po "właściwej" stronie granicy, a peron już nie? Kto wie...

Jedno jest pewne - jeśli jutro Legia pokona Lecha, to świętować się będzie po obu stronach torów. Trzymajmy kciuki!

10:48, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (25) »
piątek, 03 kwietnia 2009

Warszawa Gocławek - budynek stacji

Warszawa Gocławek

Stacja kolejowa Warszawa Gocławek, o której swojego czasu pisałem (tak, piszę o takich nudnych rzeczach, zamiast np. pisać o seksie), została tak naprawdę zredukowana do roli zwykłego przystanku. Można zatem wsiąść tam do pociągu, ale biletu kupić nie można. Niemniej jednak budynek stacji istnieje do dziś.

Sam budynek nie ma w chwili obecnej nic współnego z koleją oprócz tego, że stoi przy torach. Można tam za to obciąć włosy lub opalić się na pomarańczowo (a później zostać królem/królową dyskoteki), o czym zaświadczają stosowne szyldy. Nie przeszkadza mi to specjalnie, bo skoro kolejarzom ten budynek nie jest do nieczego potrzebny, to lepiej, aby służył komuś innemu, a nie niszczał, tak jak np. niszczeje stacja w Falenicy. Inna sprawa, że często takie stacyjne budynki są przerabiane w dosyć dziwny i niezbyt chyba gustowny sposób, czego przykładem jest stacja Wawer. Ale to i tak lepsze, niż totalna dewastacja.

Cieszmy się zatem, że do budynku stacji Gocławek wprowadził się fryzjer i przytachał ze sobą łóżka opalające. Zawsze mogło być gorzej.

A na koniec coś z zupełnie innej beczki. Otóż zauważyłem skargi niektórych blogerów, że spadli w rankingu Bloxa:

http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=8&w=93620771

Rankingi mają to do siebie, że wielu blogerom zależy na dobrej pozycji w tychże, chociaż nie każdy ma odwagę przyznać to otwarcie. Ja tam w sprawach blogowych jestem niekumaty, nie wiem co to takiego "kodeks współpracy z blogerami" (podobno coś takiego istnieje), nie wiem co to jest trackback i rankingowych zawiłości też nie ogarniam, więc dam radę taką najprostszą, taką na chłopski rozum - piszcie ciekawie. Piszcie tak, aby ktoś chciał to czytać, I wplatajcie co jakiś czas kilka zdań o seksie, bo podobno wyszukiwarki to lubią. A wtedy żadne gwałtowne rankingowe spadki Wam nie grożą, mówię Wam.

W końcu wszystko jest dla ludzi, rankingi także :)

15:15, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (17) »
piątek, 13 marca 2009

stacja wola grzybowska

warszawa wola grzybowska - stacja kolejowa

wola grzybowska - kasa biletowa

Wola Grzybowska to najdalej wysunięta na wschód warszawska stacja kolejowa. Leży na granicy Wesołej (dzielnica Warszawy) i Sulejówka (to już oddzielne miasto).

Tu od razu wyjaśnię jedną rzecz - to miejsce włączono do Warszawy w 2002 i od tego czasu nie zmieniono tabliczek z nazwą stacji. Dlatego wciąż widać tu napis "Wola Grzybowska", choć oficjalna nazwa stacji to od kilku lat "Warszawa Wola Grzybowska". Ale to tak na marginesie.

Ile jest stąd do centrum miasta? Daleko, 18 kilometrów. Pociągi pokonują ten dystans w ok. 25 minut, co jest zupełnie przyzwoitym osiągnięciem, dlatego z Woli Grzybowskiej nie warto tłuc się do Śródmieścia samochodem. Pociąg sprawdza się tu doskonale i trzeba przyznać, że w dni robocze jeździ naprawdę często, w godzinach szczytu co 10-15 minut, a czasem nawet częściej. Podróż pociągiem odradzam jedynie zdeklarowanym masochistom, im polecam powolne turlanie się samochodem w korkach i wdychanie świeżej porcji spalin.

I to tyle na temat tej stacji. Byłem, widziałem, jadę dalej...

PS. Ale kasę biletową to fajną mają! :)

15:09, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (21) »
niedziela, 08 marca 2009

Warszawa Dawidy - pociąg

Warszawa Dawidy

stacja kolejowa Warszawa Dawidy

Gdybym miał typować, jaki odsetek warszawiaków był kiedykolwiek na stacji Warszawa Dawidy (liczę tylko faktyczny pobyt, a nie przejazd przez stację), to obstawiałbym, że ponad 99% mieszkańców Warszawy nie było tam nigdy.

Czmemu tak sądzę? Otóż stacja leży na głębokich peryferiach stolicy (kilkaset metrów dalej przebiega granica miasta). Teoretycznie jest to dzielnica Ursynów, faktycznie jednak wokół są pola uprawne, a okoliczne budynki to typowa zabudowa wiejska, nawet traktory można wypatrzeć na podwórkach. Reasumując, nie widzę żadnych powodów, dla których przeciętny warszawiak miałby dotrzeć na tę stację i odwiedzić leżącą tuż obok osadę Dawidy.

Czy kolejarze wstydzą się nazwy "Dawidy", tego nie wiem, ale faktem jest, że tabliczki z nazwą stacji tu nie ma. Ale na szczęście jest rozkład jazdy - w krajach cywilizowanych jest to oczywisty standard, w Polsce natomiast jest to fakt godny odnotowania i zachwytu wręcz. No to odnotowuję i się zachwycam.

Ogólnie patrząc na tę stację muszę powiedzieć jedno - są jednak na tym świecie rzeczy stałe i niezmienne. Teoretycznie zmienia się wszystko - na wielu liniach autobusowych stare zdezelowane Autosany zostały wyparte przez nowoczesne autobusy, Układ Warszawski zamieniliśmy na NATO i nawet teoretycznie niezmienny Jarosław Kaczyński zdradził swoje ideały, zakładając konto w banku. Ale pozostała jeszcze polska kolej! Tu nie zmienia się nic. Wszystko jest tak, jak dawniej i to dobrze zakonserwowane.

Podoba Wam się to miejsce, prawda? :)

08:45, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (28) »
poniedziałek, 02 marca 2009

warszawska kolej

Trzeba przyznać, że coś dawno nie pisałem na temat warszawskiej kolei. Dziś zatem czas na...

No właśnie, na co? Spróbujcie zgadnąć, gdzie zrobiłem to zdjęcie. Myślę, że zagadka nie okaże się specjalnie trudna (już zwłaszcza dla miłośników kolei oraz różnych odludnych miejsc), ale jeśli byłyby problemy z odgadnięciem, to przewiduję małe podpowiedzi.

To jak towarzysze, odgadniecie? :)

PS. Edycja z godz. 20:35 - zagadka została błyskawicznie odgadnięta, jest to stacja kolejowa Warszawa-Praga, o której w przyszłości zamierzam nieco więcej napisać i nieco więcej pokazać - na razie trwają prace budowlane związane z przebudową stacji. Coś za łatwa ta zagadka była, następnym razem muszę się sprężyć nieco bardziej :)

19:58, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (21) »
środa, 14 stycznia 2009

Warszawa Stadion

Ponad rok temu robiłem zdjęcia na stacji Warszawa Stadion. Od tego czasu nic się tam nie zmieniło :(

A dlaczego właściwie zmienić się powinno i to jak najszybciej? Cóż, to nie jest pierwsza lepsza stacja. Ta stacja zlokalizowana jest w pobliżu budowanego właśnie Stadionu Narodowego, jest więc pewne, że podczas Euro2012 trochę ludzi i to z całej Europy będzie z tej stacji korzystać. A jak wygląda rzeczywistość?

Rzeczywistość wygląda niestety fatalnie. Zarówno stacja jak i cała okolica to obraz nędzy i rozpaczy, a przebywając na peronie możemy mieć pewność, że zaczepi nas jakiś podpity jegomość i poprosi o "parę groszy", bo biedaka suszy. Nie ma tam chroniących przed deszczem wiat, nie ma schodów ruchomych, o udogodnieniach dla nie pełnosprawnych też można zapomnieć. Jednym słowem Trzeci Świat.

A co będzie za kilka lat? Jest to jedna wielka niewiadoma. Początkowo przyszłość tego miejsca odmalowywano w pięknych barwach. Miała być tu stacja metra i powiązana z nią nowiutka stacja kolejowa. Dziś wiadomo, że w 2012 roku metra tu nie będzie, a modernizacja stacji też już jest zagrożona, jak donosi prasa. Ot polska reczywistość kolejowa...

I tylko kilka nowiutkich pociągów szwajcarskiej produkcji się pojawiło jako to światełko w tunelu. Jeden taki (tzw. Flirt - tak się ten model nazywa) widzicie na zdjęciu. A ściślej widzicie kawałeczek, ale jak mi czas pozwoli, poświęcę tym pociągom oddzielny wpis.

A teraz trzymajmy kciuki za naszych "dzielnych" kolejarzy - może jednak coś im się uda choć raz?

PS. Przypominam o obowiązu uiszczenia opłaty w wysokości 1,22 zł za 20 miesięcy oglądania bloga. To taniej, niż cena brukowej gazety, w której piszą same glupoty, więc warto :)

SMS o treści F00227 na numer 7144

(to po "F" to ZERO ZERO a nie dwie litery "O")

11:26, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (19) »
piątek, 05 grudnia 2008

dworzec Warszawa Śródmieście

Warszawa Śródmieście

Ludzie pędzą jak szaleni i tylko gołąbek, niewzruszony całą sytuacją, spokojnie trwa na posterunku...

Zdjęcia zrobiłem na dworcu Warszawa Śródmieście. Już kiedyś go pokazywałem, w całej okazałości. I już tradycjnie narzekałem na złą lokalizację dworca, ale powtarzał to będę ciągle, aż się każdy tego nauczy na pamięć i nawet obudzony w środku nocy będzie w stanie od razu wyrecytować, że lokalizacja dworca jest zła. Ot co! :)

Dobra, weźmy nasze metro. Wyobraźmy sobie następujący układ stacji na odcinku centralnym (zamiast stacji obecnych): Pole Mokotowskie, Plac Konstytucji, Królewska, Muranowska (koło Intraco), Plac Inwalidów, Marymont. Ma to ręce i nogi? Oczywiście nie ma! To teraz popatrzmy na lokalizację stacji na linii średniocowej i całe moje narzekania wkrótce staną się jasne.

I tylko gołębiom pewnie jest wszystko jedno...

14:59, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (21) »
niedziela, 30 listopada 2008

stacja kolejowa Warszawa Powiśle

Warszawa Powiśle

Jeśli coś jest do wszystkiego, to z reguły jest do niczego. To powiedzenie jak ulał pasuje do stacji kolejowej Warszawa Powiśle, ale nie tylko. Dziś będzie o fatalnie zlokalizowanych stacjach kolejowych.

O co chodzi z tą lokalizacją? Otóż Stacja Powiśle została tak umiejscowiona, aby być stacją "do wszystkiego", miała obsługiwać zarówno rejon Nowego Światu jak i samo Powiśle. W efekcie ani jednego ani drugiego nie obsługuje w sposób efektywny. Z Nowego Światu trzeba pomykać na stację kilkaset metrów piechotą (pół biedy, gdy pogoda jest ładna...), z serca Powiśla również trzeba trochę przejść, bo stacja leży na jego skraju. W efekcie ze stacji korzystają ci, którzy naprawdę muszą (tj. są skazani na dojazd pociągiem gdzieś na przedmieścia stolicy lub do podwarszawskich miejscowości), natomiast w podróżach w obrębie centrum kolejowa linia średnicowa nie jest specjalnie wykorzystywana, bo na fatalnie położone stacje mało komu jest po drodze. Przy prawidłowej lokalizacji stacji kolejowych mielibyśmy w centrum coś na kształt kolejnej linii metra, a tak mamy jakąś niepraktyczną pokrakę.

Bo niestety nie tylko stacja Powiśle jest źle zlokalizowana. Stacja Śródmieście również jest umiejscowiona od czapy. Zapewne miała obsługiwać zarówno okolice Marszałkowskiej jak i rejon obecnego Dworca Centralnego i w rezultacie też nie obsługuje efektywnie ani jednego ani drugiego, nie jest też powiązana z linią metra i przecinającymi centrum liniami tramwajowymi, a ludzie przesiadający się do innych środków komunikacji skazani są na długie wędrówki. Czy ci, którzy decydowali o lokalizacji stacji kolejowych w centrum Warszawy, byli trzeźwi? Ja niestety mocno w to wątpię...

Co zatem? Moim zdaniem w centrum miasta układ stacji kolejowych powinien być następujący:

- istniejąca stacja Warszawa Ochota (jakimś cudem zlokalizowana prawidłowo)

- stacja pod Al.Jana Pawła II (powiązanie z Dworcem Centralnym, stacją końcową WKD i liniami tramwajowymi)

- stacja pod Marszałkowską (powiązanie z linią metra i liniami tramwajowymi, lokalizacja w samym sercu miasta)

- stacja pod Nowym Światem (powiązanie z licznymi liniami autobusowymi, poza tym Nowy Świat to dla wielu cel podróży sam w sobie)

- stacja w samym sercu Powiśla, nad ulicą Solec (zapewniająca prawidłową obsługę komunikacyjną obszaru Powiśla)

A co z obecnymi stacjami Śródmieście i Powiśle? Zamknąć! Ewentualnie można przeznaczyć je na inne cele, np. przedłużyć linię WKD i na dworcu Śródmieście umieścić jej stację końcową.

Wiem, że te wszystkie nowe stacja to są drogie inwestycje. Ale mamy wybór - albo inwestujemy duże pieniądze w sprawną komunikację na miarę nowoczesnego miasta w sercu Europy, albo nadal uskuteczniamy dziadowstwo i wmawiamy sobie, że wszystko jest OK.

Ja uważam, że już dłużej dziadowstwa uskuteczniać nie warto. I już!

PS. Stację Powiśle już kiedyś raz na blogu pokazywałem.

10:12, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (26) »
poniedziałek, 13 października 2008

Warszawa Rakowiec

stacja kolejowa Warszawa Rakowiec

Rakowiec - stacja kolejowa

Już dawno nie pisałem o warszawskich kolejach, ale nie znaczy to, że cykl nie będzie kontynuowany, wręcz przeciwnie. Dziś chcę Wam pokazać stację Rakowiec.

Stacja Rakowiec, leżąca pod ulicą Grójecką na pograniczu dzielnic Ochota i Włochy, była niedawno modernizowana. Zbudowano nowe perony, wiaty oraz (niewidoczne na zdjęciach) windy dla niepełnosprawnych. Czyli idziemy do Europy! Sądząc po ostatnim zdjęciu, o amatorach piwa pomyślano również :)

Ze stacji można wyruszyć pociągiem w kierunku Radomia. Ale nudy, no nie? Cóż, Radom to ewidentnie nie Paryż...

Stacja Rakowiec nie jest raczej znana szerszemu gronu warszawiaków, ale może kiedyś się to zmieni? Może jakiś znany pisarz (na przyład ten Le Clezio od literackiego Nobla) umieści ją na kartach swojej powieści? Może nakręcą tam jakiś "show" lub film erotyczny (takie mają zawsze dobrą oglądalność)? Może jakiś współczesny Romeo będzie tam czekał na swoją Julię, która z dramatycznym wyrazem twarzy wysiądzie z zapyziałego pociągu Kolei Mazowieckich? Kto to wie, przyszłości nie sposób przewidzieć...

A na razie jest tak zwyczajnie. Też dobrze.

04:06, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (21) »
poniedziałek, 01 września 2008

stacja kolejowa Wesoła

stacja Wesoła

Wesoła to najmłodsza dzielnica Warszawy, wchodzi w skład stolicy dopiero od 2002 roku (wcześniej było to samodzielne miasto). Za zmianami nie nadążają kolejarze i tak miejscowa stacja kolejowa wciąż prezentuje się na tabliczkach jako Wesoła a nie Warszawa Wesoła. Nie, żeby mi to jakoś szczególnie przeszkadzało, ot taka ciekawostka.

Dosyć oryginalnie wygląda kasa biletowa, jest to po prostu zwykły blaszany kontener. Najwyraźniej bezpowrotnie minęły już czasy, kiedy to kolejowe obiekty były małymi dziełami architektury, teraz króluje prowizorka. Chyba, żeby na upartego uznać ten kontener za sztandarowy przykład architektury minimalistycznej. A może nawet o postmodernizm całość zahacza? Ale tu już mądrzejsi ode mnie muszą się w tej kwestii wypowiedzieć.

Na 2.zdjęciu widać pociąg Szybkiej Kolei Miejskiej. Pewnie nie wszyscy w Polsce (a może nawet i w Warszawie) wiedzą, jak te składy SKM wyglądają, więc teraz można to sobie na spokojnie obejrzeć. Tylko proszę nie spodziewać się cudów - nadwozie jest nowe i odpicowane, w środku też jest całkiem wygodnie, ale elementy napędowe są niestety stare, takie same jak w tradycyjnym podmiejskim pociągu elektrycznym znanym potocznie jako "żółtek" tudzież "kibel". Czyli imponujących osiągów ten pojazd nie ma i raczej leniwie się toczy, niż pędzi. Ale grunt, że ładnie wygląda :)

Zdjęcia są ogólnie takie sobie, cyknięte w pośpiechu, coby mi pociąg nie uciekł. Ale pewnie prędko na stację Wesoła ponownie nie zawitam, więc pokazuję to, co mam. Zawsze coś!

08:24, warszawa78 , Kolej
Link Komentarze (21) »
 
1 , 2 , 3 , 4